poniedziałek, 24 wrzesień 2018 06:43

Bolesna porażka SPR-u

rolteks201804

Bolesna porażka SPR-u foto: Wojciech Pietraniuk

SPR Nowe Piekuty w dobrym, choć niewystarczającym stylu, przywitał się ze swoimi kibicami. W pierwszym domowym meczu podejmował UMKS Trójkę Ostrołękę, z którą przegrał 22:24.

Pierwsze dziesięć minut spotkania było bardzo wyrównane. Oba zespoły wzajemnie się sprawdzały. Następnie doskonały fragment gry mieli podopieczni Szymona Jadczaka, który w tym meczu wystąpił również w roli zawodnika. Od bramki Adriana Kostro, pieckuccy szczypiorniści zaczęli budować przewagę nad przyjezdnymi. Fenomenalnie w ataku spisywał się Dawid Werpachowski, który był niedościgniony w kontrataku. Skuteczność dopisywała także Rafałowi Brońkowi i Mateuszowi Krassowskiemu. Warto również podkreślić kapitalną formę bramkarza SPR-u. Krystian Niemyjski zaprezentował kilka efektownych interwencji. Drużyna gości nie mogła znaleźć złotego środa na grę przeciwników. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 14:9.

Po wznowieniu gry, zawodnicy SPR-u grali nieco nerwowo, co przełożyło się na kary. Dwuminutowe wykluczenia znacznie wpłynęły na losy spotkania, zwłaszcza gdy SPR grał czwórką w polu. Mimo osłabienia byli w stanie zatrzymać Trójkę, a co najważniejsze zdobywać kolejne bramki. Nie potrafili jednak zatrzymać Huberta Milewskiego i Sławomira Dmowskiego, dzięki którym UMKS odrobił straty (17:17). Od tego momentu gra stała się bardzo wyrównana i zacięta. Kolejne kary odbijały się na formie drużyn. W końcówce spotkania, w wyniku starcia z rywalami, kontuzji doznał Broniek. Ta sytuacja oraz zejście jednego z najważniejszych zawodników zespołu, miał pewien wpływ na dyspozycję SPR-u. Liczne błędy i brak skuteczności w ataku oraz coraz lepsza gra UMKS-u zadecydowały o wyniku meczu. Zespół Jadczaka przegrał z Trójką 22:24.

- Mecz z Bestiosem pokazał nam mankamenty, które w tym spotkaniu udało nam się wyeliminować. Było to widać w pierwszej połowie, gdzie to my graliśmy pierwsze skrzypce. W drugiej odsłonie popełniliśmy błędy, padło kilka kar, w dodatku straciliśmy podstawowego zawodnika. Taka kumulacja, plus zmęczenie i brak chłodnej głowy przyczynił się do oddania wynikukomentował po meczu trener Jadczak. - Drużyna zostawiła na boisku dużo serca, jak również zdrowia. Mecz, jako widowisko, mógł się podobać. Dziękujemy kibicom za atmosferę i wsparcie. Za tydzień jedziemy do Siemiatycz, gdzie powalczymy o pierwsze punkty w tym sezonie – dodał.

- Stan zdrowia Rafała jest stabilny. Prawdopodobnie doszło do uszkodzenia więzadła piszczelowego. Niebawem poznamy wyniki dokładnych badań oraz diagnozę lekarskąwyjaśnił prezes SPR-u, Grzegorz Kostro.

SPR Nowe Piekuty – UMKS Trójka Ostrołęka 22:24 (14:9)

SPR Nowe Piekuty: Niemyjski Krystian, Broniek Rafał (3), Pietraszewski Jakub, Jankowski Mariusz, Krassowski Mateusz (3), Jadczak Szymon, Werpachowski Dawid (10), Pruszyński Karol (1), Kostro Rafał (3), Wiski Sebastian, Kostro Adrian (1), Iwańczuk Błażej, Borkowski Damian, Gołembicki Szymon (1)

UMKS Trójka Ostrołęka: Prekiel Marcin, Deptuła Michał (2), Lesiński Kacper, Milewski Hubert (6), Kozikowski Daniel, Kosiński Łukasz (4), Grabowski Filip (2), Świerżewski Mateusz (3), Dworak Kamil, Dmowski Sławomir (3), Niećko Rafał (2), Kowalczyk Łukasz (2), Wojdyna Bartłomiej

SPR:

  • Kary: Kostro A. (4’), Iwańczuk (2’), Jankowski (2’), Jadczak (2’), Werpachowski (2’), Pietraszewski (2’), Borkowski (2’)
  • Żółte kartki: Werpachowski, Jadczak, Broniek, Kostro

UMKS:

  • Kary: Dmowski (2’), Deptuła (4’)
  • Żółte kartki: Deptuła, Dmowski, Kowalczyk

(SPR)