czwartek, 13 października 2011 20:36
Podlaskie

Dwie osoby w szpitalu, w tym jedna z oparzeniami sięgającymi 90% powierzchni ciała, to skutek nieostrożnie wykonywanej naprawy samochodu. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśniają łomżyńscy policjanci.
Wczoraj przed godziną 18:00 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Łomży otrzymał informację od dyspozytora Pogotowia Ratunkowego, że do szpitala trafiło dwóch poparzonych mężczyzn. Mundurowi natychmiast pojechali na miejsce. Ze wstępnych policyjnych ustaleń wynika, że dwaj mężczyźni naprawiali samochód w jednym z łomżyńskich garaży. 35-latek wymontował z auta pompę paliwa i zanurzył w zbiorniku z benzyna, który trzymał w rękach 25-latek. Następnie mężczyzna uruchomił pompę dotykając zaciskami akumulatora do zacisków pompy. Wyzwolona w ten sposób iskra spowodowała wybuch. W skutek zapłonu benzyny 25-latkowi poparzyło dłonie. Natomiast jego starszy kolega z bardzo rozległymi oparzeniami sięgającymi 90% powierzchni ciała został przetransportowany do Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci z Łomży.
źródło – oficer prasowy KMP w Łomży/podlaska.policja.gov.pl
Dodaj komentarz
Bierzesz, jako użytkownik serwisu wysokomazowiecki24.pl, pełną odpowiedzialność za treść tego co wpisujesz