Reklama
Imieniny : Heleny Wieslawy Jutro : Emilii Iwony
Dzisiaj jest Wtorek, 22 Maja 2012
Naszą witrynę przegląda teraz 147 gości 

Sprytna intryga w Ciechanowcu

Reklama
Młody mężczyzna wracając samochodem z nocnej zabawy nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Auto należące do jego ojca porzucił na polnej drodze. Obawiając się konsekwencji prawnych obaj z tatusiem wymyślili rzekomą kradzież samochodu. Teraz mężczyźni odpowiedzą przed sądem.
W poniedziałek rano dyżurny wysokomazowieckiej Policji otrzymał informację o kradzieży samochodu. 53-letni mężczyzna, mieszkaniec gminy Ciechanowiec poinformował, że około północy z jego podwórka został skradziony volkswagen golf. W samochodzie znajdowały się kluczyki oraz dokumenty auta. 53-latek twierdził, że nie zgłaszał kradzieży w nocy gdyż "nie chciał budzić policjantów". Mundurowi natychmiast rozpoczęli poszukiwania skradzionego golfa. W toku prowadzonych czynności okazało się, że rzekomo skradziony samochód feralnej nocy zatrzymywany był do kontroli drogowej w sąsiednim powiecie. Jednak jego kierowca nie zatrzymał się i uciekł, a następnie auto porzucił na polnej drodze. W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że golfem kierował 22-letni syn właściciela samochodu. Jak się okazało w nocy z 2/3 maja 22-latek wraz z kolegami volkswagenem wybrał się na zabawę do Perlejewa. Gdy wracał nad ranem z majówki patrol policji próbował zatrzymać go do kontroli drogowej. Jednak młodzieniec nie reagował na sygnały nakazujące zatrzymanie. Zaczął uciekać , a następnie auto porzucił na polnej drodze. Obawiając się konsekwencji prawnych obaj z tatusiem wymyślili rzekomą kradzież samochodu. Teraz mężczyźni odpowiedzą przed sądem. Ojciec za fałszywe zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie, syn za nie zatrzymanie się do kontroli drogowej.

Dodaj komentarz

Dodając nowy komentarz AKCEPTUJESZ ZASADY I REGULAMIN serwisu WYSOKOMAZOWIECKI24.PL
Bierzesz, jako użytkownik serwisu wysokomazowiecki24.pl, pełną odpowiedzialność za treść tego co wpisujesz

Reklama

Logowanie