środa, 16 marca 2011 07:57
Aktualności -
Wysokie Mazowieckie/POWIAT
foto:Barbara Szeląg/UM w Wysokiem Mazowieckiem
Wielu nastolatkom w mieście wydaję się, że mają prawo do niszczenia wspólnego dobra. Są w tym wręcz bezczelni. Niszczą i nie doceniają tego, co jest i co stara się robić.
Patrząc na łamane drzewa na ulicach, wyrywane rośliny w parku, poniszczone ławki, pełno śmieci wokoło kosza, połamane tabliczki informacyjne - ogarnia rozczarowanie i żal. To straszne, nie wiadomo co chcą osiągnąć swoim zachowaniem. Czy są ludźmi o tak niskim poziomie inteligencji, żeby robić takie rzeczy?
Nie podoba się to wszystkim ale często kwitujemy to tylko stwierdzeniem: „U nas to NORMALNE”. Czy na pewno jest to NORMALNE, czy musimy na to się godzić? Czy wśród mieszkańców miasta jest znieczulica?
Lubimy za to narzekać, nie ważne czy jest ku temu powód tak z zasady. Lepiej krytykować wszystkich i wszystko. Jesteśmy obojętni wobec spraw innych, niż te z własnego podwórka. Nie podobają się nam wprowadzane normy i zakazy, rządzący i ich decyzje. Narzekamy na policję, straż miejska, na wszystkich pilnujących porządku. Oczekujemy od innych wiele, od siebie nic. Bywa często tak, że jesteśmy świadkiem wandalizmu, złego zachowania innych. Mając możliwość zareagowania, pozostajemy obojętni a czasami wystarczy wykonać jeden telefon 997. Nie bójmy się zwrócić uwagę. Nie przechodźmy obojętnie widząc siedzących na oparciach ławek, śmiecących, zbierających się grupom wzajemnej adoracji na placach zabaw. Nasze wspólne dobro nie kończy się na drzwiach mieszkania w bloku czy bramce podwórka. Powinniśmy interesować się też tym co dzieje się poza nimi, na klatce blokowej, na ulicy, czy w parku. Nie robiąc nic, dajemy przyzwolenie na złe zachowania. Zniszczenia które powstają, wbrew pozorom uderzają po kieszeni nas wszystkich. Oto kilka kwot, które może pokażą jak znaczne są to straty : koszt jednego połamanego drzewka na ul. Jagiellońskiej to 170 zł, zniszczonej ławki w paku przy stawie to 600 zł. Wobec tego zadajmy sobie pytanie, czy chcemy mieć zadbane miasto, czy przyzwalamy na dalsze zniszczenia. Czy jest sens robienia czegokolwiek w mieście?
Samorząd miasta czyni wiele starań mających na celu poprawę wizerunku. Dbanie o ład i porządek w mieście, inwestycje poprawiające infrastrukturę miasta. Powołanie straży miejskiej nie jest wymierzone przeciwko mieszkańcom miasta ale ma wpłynąć na lepsze i bezpieczniejsze ich życie .
Na wiosnę planowane jest postawienie donic z krzewami i kwiatami w centrum miasta. Czy one mają podzielić los drzewek na ulicy Jagiellońskiej?
Galeria zdjęć- kliknij w przycisk poniżej

foto/źródło:Barbara Szeląg/wysokiemazowieckie.pl
Dodaj komentarz
Bierzesz, jako użytkownik serwisu wysokomazowiecki24.pl, pełną odpowiedzialność za treść tego co wpisujesz