Kombajn zbożowy zapalił się w sobotę po południu w Winnej-Poświętnej. Ogień pojawił się wewnątrz maszyny, na pole pojechało pięć zastępów straży. To drugi taki pożar w gminie Ciechanowiec w niecały tydzień.
Zgłoszenie trafiło do strażaków w sobotę około 16.00. Jak przekazał kpt. Cezary Zalewski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wysokiem Mazowieckiem, po dojeździe na miejsce ratownicy stwierdzili, że pali się wnętrze maszyny.
Najpierw zabezpieczono teren. Potem strażacy podali prąd wody na źródło ognia, a po ugaszeniu sprawdzili cały kombajn - dodatkowych zarzewi nie znaleźli.
Dzięki szybkiej reakcji strażaków udało się uratować maszynę przed spaleniem.
kpt. Cezary Zalewski, dowódca JRG i rzecznik KP PSP w Wysokiem Mazowieckiem
Pięć zastępów na polu
Do Winnej-Poświętnej pojechał jeden zastęp Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Wysokiego Mazowieckiego oraz cztery zastępy ochotników: dwa z OSP Ciechanowiec, jednostki działającej w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym, jeden z OSP Bujenka i jeden z miejscowej OSP Winna-Poświętna.
Kilka dni wcześniej płonął kombajn w Skórcu
Sobotnia akcja nie była w tej gminie pierwsza. W środę 29 lipca, około 21.00, strażacy dostali zgłoszenie o pożarze kombajnu zbożowego w Skórcu. Tam ogień wyszedł z komory silnika.
Pracowały trzy zastępy - jeden z wysokomazowieckiej JRG i dwa z OSP Ciechanowiec. Po ugaszeniu maszynę sprawdzono jeszcze kamerą termowizyjną, żeby wychwycić zarzewia niewidoczne gołym okiem.
Zbiory w środku upału
Oba zdarzenia wypadły w czasie zbioru zbóż i przy wysokich temperaturach. W sobotę do godziny 20.00 obowiązywało w powiecie wysokomazowieckim ostrzeżenie drugiego stopnia przed upałem - IMGW zapowiadał od 30 do 33 stopni, a w nocy temperaturę nieschodzącą poniżej 17 stopni. Kombajn w Winnej-Poświętnej zapalił się w godzinach obowiązywania tego alertu. W poniedziałek synoptycy poszli jeszcze wyżej i ostrzegli przed upałem do 36 stopni.
Straż nie podała przyczyn żadnego z dwóch pożarów ani wysokości strat.