Mrok, ciemny samochód osobowy, błyski strażackich kogutów i krew na chodniku. Ratownicy pochylający się nad leżącym na ziemi mężczyzną, walka z masywnym krwotokiem i gorączkowa ewakuacja poszkodowanego z miejsca kierowcy. Sceny, które rozegrały się w miniony weekend w Czyżewie, do złudzenia przypominały tragiczny wypadek komunikacyjny.
Na całe szczęście nikt w tym nocnym zdarzeniu nie ucierpiał naprawdę. Mrożące krew w żyłach obrazki były w rzeczywistości elementem bardzo realistycznego scenariusza. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Czyżewie zorganizowali intensywne, dwudniowe warsztaty z zakresu pierwszej pomocy.
Organizatorom zależało na tym, aby warunki ćwiczeń były maksymalnie zbliżone do tych, z jakimi ratownicy stykają się podczas wyjazdów do prawdziwych wypadków. Stąd nocna sceneria, charakteryzacja pozorantów i sztuczna krew na asfalcie. Podczas zróżnicowanych zadań czyżewscy strażacy musieli wykazać się refleksem i opanowaniem. W praktyce przećwiczono techniki ewakuacji poszkodowanych z pojazdów, zasady udzielania pomocy w zdarzeniach drogowych, metody tamowania masywnych krwotoków oraz prawidłową resuscytację krążeniowo-oddechową.
Aby nauka była jak najbardziej owocna, w trakcie weekendowych warsztatów strażacy korzystali z profesjonalnych trenażerów medycznych firmy Al-Med, które pozwalały na precyzyjne odtworzenie procedur ratunkowych. Nad merytoryczną i praktyczną stroną szkolenia czuwali instruktorzy – Artur Bernaziuk oraz Krzysztof Maczulski. Dla ochotników z Czyżewa tego typu szkolenia to fundament, który pozwala utrzymać najwyższą gotowość do niesienia pomocy mieszkańcom w najtrudniejszych, losowych sytuacjach.
foto: OSP Czyżew