Kara nie krótsza niż 15 lat więzienia albo dożywocie - z takim zagrożeniem musi się liczyć kobieta, która według prokuratury próbowała zabić własną babcię, żeby zabrać jej pieniądze. Do napaści doszło na początku sierpnia w powiecie łomżyńskim. Podejrzana najbliższe trzy miesiące spędzi pozbawiona wolności.
Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Łomży. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Łomży, do zdarzenia doszło 2 sierpnia w jednej z miejscowości w gminie Śniadowo w powiecie łomżyńskim. Izabela J. usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa w związku z rozbojem. Według śledczych chciała przywłaszczyć pieniądze i działała z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Zofii J.
Nóż, rozbita szklanka i tarka
Z ustaleń prokuratury wynika, że pokrzywdzona była bita i kopana po całym ciele. Napastniczka miała też zadawać jej ciosy niebezpiecznymi narzędziami - nożem, rozbitą szklanką i kuchenną tarką - w głowę i resztę ciała. Obrażenia, jakich doznała starsza kobieta, naruszyły prawidłową funkcję narządu ciała na czas powyżej siedmiu dni.
Do zabójstwa nie doszło z dwóch powodów, które prokuratura wymienia w opisie zarzutu:
Zamierzonego celu nie osiągnęła z uwagi na postawę pokrzywdzonej oraz udzieloną jej pomoc lekarską.
Prokuratura Okręgowa w Łomży
Areszt w zakładzie leczniczym
7 sierpnia prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Łomży wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanej na trzy miesiące. II Wydział Karny uwzględnił go w całości.
Z uwagi na stan zdrowia podejrzanej środek zapobiegawczy jest wykonywany w odpowiednim zakładzie leczniczym.
Prokuratura Okręgowa w Łomży
Grozi dożywocie
Prokuratura zakwalifikowała czyn między innymi z art. 148 § 2 pkt 2 Kodeksu karnego, czyli jako zabójstwo w związku z rozbojem - w formie usiłowania. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności nie krótsza od 15 lat albo dożywocie.
Tymczasowy areszt nie przesądza o winie. To środek zapobiegawczy stosowany na czas śledztwa, a o odpowiedzialności podejrzanej rozstrzygnie sąd.