Śledztwo w sprawie tragicznych wydarzeń, do których doszło podczas ubiegłorocznych świąt Bożego Narodzenia we Wnorach-Wiechach, wchodzi w kolejny etap. Prokuratura Rejonowa w Wysokiem Mazowieckiem skierowała do Sądu Okręgowego w Łomży akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom. Sprawa dotyczy bójki przed dyskoteką, w wyniku której zginął młody człowiek.

Do zdarzenia doszło w nocy 26 grudnia 2025 roku. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Łomży, oskarżony Maciej I. miał brać udział w bójce, działając „publicznie i bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego”. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna najpierw uderzył ręką w okolice głowy jedną ustaloną osobę, a następnie zadał cios w głowę Adamowi F. Uderzony mężczyzna upadł na betonowe podłoże i uderzył w nie głową.

Reklama

Skutki tego upadku okazały się śmiertelne. W oficjalnym komunikacie prokuratura wskazuje, że uderzenie spowodowało „obrażenia zewnętrzne oraz wewnętrzne w postaci urazu głowy z wytworzeniem krwiaków obustronnych podtwardówkowych, które to obrażenia spowodowały chorobę realnie zagrażającą życiu pokrzywdzonego, a w konsekwencji spowodowały śmierć Adama F.”. Maciej I. odpowie za udział w bójce oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią. Od 27 grudnia ubiegłego roku mężczyzna przebywa w areszcie. Sąd Rejonowy w Wysokiem Mazowieckiem zastosował wtedy wobec niego trzymiesięczny areszt, który Sąd Okręgowy w Łomży przedłużył w marcu do 24 czerwca 2026 roku. Grozi mu surowa kara - od minimum 5 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Drugim oskarżonym w tej sprawie jest Mateusz Ch. Jemu śledczy zarzucają również udział w tej samej bójce, działanie publiczne, bez powodu i z rażącym lekceważeniem porządku prawnego. Według aktu oskarżenia, Mateusz Ch. „zadał uderzenie ręką w okolice głowy Adamowi F., po czym ustalony nieletni uderzył pięścią w twarz Mateusza Ch., a inna, ustalona osoba uderzyła pięścią w głowę Adama F., w wyniku czego doszło do jego upadku na betonowe podłoże”.

Wobec Mateusza Ch. prokuratura zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze. Musiał wpłacić 5000 złotych poręczenia majątkowego, ma dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z innymi podejrzanymi w tej sprawie. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Reklama