Trzy miesiące bez uprawnień do kierowania pojazdami, wysokie grzywny i kilkanaście punktów karnych – to bilans spotkania z wysokomazowiecką drogówką dla dwóch kierowców BMW. Jak poinformowała policja, obaj mężczyźni drastycznie zignorowali ograniczenia prędkości na drogach powiatu.

Więcej zapłaci 29-latek, którego mundurowi skontrolowali na terenie gminy Szepietowo. Mężczyzna poruszał się poza obszarem zabudowanym, na dwukierunkowej jezdni o dopuszczalnej prędkości do 90 km/h. Policyjny miernik pokazał, że kierowca przekroczył ten limit aż o 66 kilometrów na godzinę. Za tak szybką jazdę otrzymał od funkcjonariuszy mandat w wysokości 2000 złotych, a na jego konto trafiło 14 punktów karnych.

Reklama

Niewiele mniej kosztowała jazda 40-latka zatrzymanego w gminie Wysokie Mazowieckie. W tym przypadku do złamania przepisów doszło w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Licznik w jego BMW wskazywał jednak 105 km/h. Ta interwencja zakończyła się nałożeniem mandatu rzędu 1500 złotych oraz 13 punktów.

Podobnie jak w przypadku kierowcy z gminy Szepietowo, zatrzymanemu 40-latkowi policjanci odebrali prawo jazdy na najbliższe trzy miesiące.

Komenda Powiatowa Policji w Wysokiem Mazowieckiem po raz kolejny zaznacza, że brawura i nadmierna prędkość wciąż pozostają jednymi z najczęstszych przyczyn wypadków. Zlekceważenie znaków to nie tylko ryzyko utraty uprawnień i dotkliwych kar finansowych, ale przede wszystkim sprowadzenie bezpośredniego zagrożenia dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.