Trzy miesiące w areszcie i zarzut zagrożony karą do 15 lat więzienia. Prokuratura Okręgowa w Łomży podała szczegóły sprawy mieszkańca Wysokiego Mazowieckiego, o której na początku sierpnia informowała policja. Z komunikatu wynika, kiedy dokładnie powstawało nagranie z psem i co jeszcze śledczy znaleźli u mężczyzny.
Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Wysokiem Mazowieckiem. Opis czynu jest znacznie bardziej szczegółowy niż to, co po zatrzymaniu podawali policjanci: są konkretne daty, marka telefonu i rasa psa. Chodzi o okres od 22 do 25 lipca tego roku.
Według prokuratury mężczyzna nagrywał z myślą o rozpowszechnianiu, a potem sam puścił materiał dalej. W komunikacie zapisano to tak:
(...) działając w celu rozpowszechniania, utrwalił i wyprodukował treści pornograficzne związane z posługiwaniem się zwierzęciem w postaci psa rasy owczarek niemiecki, w których sam brał udział, w ten sposób, że za pomocą telefonu komórkowego marki Xiaomi utrwalił w formie pliku wideo fakt podejmowania ze zwierzęciem aktów seksualnych (...), a następnie treści te rozpowszechniał poprzez ich udostępnianie nieustalonej liczbie użytkowników za pośrednictwem sieci Internet, przez co jednocześnie (...) znęcał się nad wyżej wymienionym zwierzęciem.
Prokuratura Okręgowa w Łomży
Prokuratura zakwalifikowała to jako jeden czyn z art. 202 § 3 kodeksu karnego w zbiegu z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt.
Drugi zarzut dotyczy narkotyków. 29 lipca, już w swoim mieszkaniu w Wysokiem Mazowieckiem, mężczyzna miał mieć mefedron - według komunikatu nie więcej niż 0,82 grama brutto.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratora
Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Wysokiem Mazowieckiem II Wydział Karny w dniu 31 lipca 2026 roku zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
Prokuratura Okręgowa w Łomży
Za czyn dotyczący nagrań grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Jak sprawa wyszła na jaw
Mężczyznę zatrzymali kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Wysokiem Mazowieckiem. Policja podała wtedy, że chodzi o 30-latka, a podczas przeszukania jego domu funkcjonariusze zabezpieczyli substancje psychotropowe określane jako „kryształ". Zarzuty, o których mówili policjanci, dotyczyły rozpowszechniania treści pornograficznych z udziałem zwierzęcia, znęcania się nad zwierzęciem i posiadania narkotyków.