Kamera monitoringu i czujność pracowników obsługi pozwoliły na namierzenie kolejnych osób, które podrzucały śmieci pod bramę gminnego punktu selektywnej zbiórki odpadów w Ciechanowcu. Tym razem sprawcami okazały się osoby spoza terenu gminy. Za traktowanie otoczenia obiektu jak dzikiego wysypiska posypały się surowe mandaty.

Problem z podrzucaniem odpadów na terenie PSZOK-u w Ciechanowcu wciąż się powtarza. Lokalne władze przypominają, że zostawianie jakichkolwiek śmieci lub wchodzenie na teren punktu jest dozwolone tylko i wyłącznie w godzinach pracy obiektu. Każda próba porzucenia odpadów pod bramą, w nocy lub w niedzielę, automatycznie staje się wykroczeniem.

Reklama

W ostatnim czasie dzięki całodobowemu monitoringowi zidentyfikowano trzech takich sprawców. Wszyscy to mieszkańcy sąsiednich regionów - dwie osoby przyjechały z gminy Boguty-Pianki, a jedna z gminy Nur. Sprawy te znalazły już swój finał w postaci wysokich kar finansowych. Samorząd jasno zaznacza, że odpady z sąsiednich gmin nie będą utylizowane na koszt mieszkańców gminy Ciechanowiec i ich podatków.

Teren wokół bramy wjazdowej do punktu jest stale obserwowany przez kamery. Zdjęcia pojazdów oraz numery rejestracyjne osób, które łamią obowiązujące przepisy, są natychmiast przekazywane policji.

Przy okazji tego zdarzenia przypomniano o podstawowych zasadach korzystania z punktu w Ciechanowcu. Obiekt przyjmuje wyłącznie posegregowane odpady pochodzące z gospodarstw domowych oraz odpady budowlane z drobnych remontów. Zmieszane śmieci nie zostaną przyjęte. Dodatkowo odpady muszą być przywożone osobiście przez mieszkańców gminy Ciechanowiec, którzy podczas wizyty mają obowiązek okazać potwierdzenie opłaty za wywóz śmieci.