W czwartek 22 stycznia 2026 roku na cmentarzu parafialnym w Czyżewie odbyły się uroczystości upamiętniające rocznicę wybuchu powstania styczniowego. To największy i najdłużej trwający polski zryw narodowy przeciwko zaborcy, który rozpoczął się 163 lata temu.

W hołdzie poległym i uczestnikom walk burmistrz Czyżewa Franciszek Kuczewski, wspólnie z dyrektorami placówek oświatowych z terenu gminy, zapalił symboliczne znicze na grobach osób związanych z tym historycznym wydarzeniem.

Reklama

Jak informuje Urząd Miejski w Czyżewie: 27 stycznia 1863 r. powstańcy styczniowi stoczyli wygraną bitwę w Czyżewie z Rosjanami. Polskimi oddziałami dowodził pułkownik Władysław Cichorski ps. „Zameczek”, który przybył ze swoim wojskiem pociągiem z Małkini. W Czyżewie odparto atak sotni rosyjskich dragonów. Powstańcy opanowali stację i zdemolowali ją. 13 maja 1863 roku w Kietlance, położonej pomiędzy Czyżewem a Małkinią oddział pułkownika Ignacego Mystkowskiego dokonał nieudanej zasadzki na rosyjski pociąg wiozący wojska carskie. Klęskę powstańców 2 tygodnie później pomścił nieznany z imienia i nazwiska budnik kolejowy wykolejając samodzielnie pociąg wiozący rosyjskich żołnierzy.

Podczas czwartkowych uroczystości znicze zapłonęły między innymi przy grobie Karola Roszkowskiego. Ten zasłużony lekarz i weteran powstania był zaangażowany w struktury konspiracyjne w Sterdyni. Za swoją działalność patriotyczną został zesłany w głąb Rosji, do Ochańska w guberni permskiej. Po powrocie z zesłania osiadł w Czyżewie, gdzie przez lata prowadził praktykę medyczną. Zmarł w 1903 roku, a jego mogiła do dziś znajduje się na lokalnej nekropolii.

Upamiętniono również rodzinę Sokołowskich, z której wywodził się Marian Sokołowski herbu Prawdzic. Urodzony w Czyżewie późniejszy profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, w marcu 1863 roku pełnił funkcję komisarza cywilno-politycznego na Ruś. Do jego zadań należało organizowanie administracji powstańczej oraz rozwiązywanie kwestii włościańskich w trudnych warunkach wojennych. Niektórzy historycy sugerują, że późniejsze zerwanie więzi profesora z rodzinnym Czyżewem i Podlasiem było bezpośrednim wynikiem represji, jakie spadły na jego bliskich za udział w powstaniu. Marian Sokołowski przeszedł do historii nie tylko jako patriota, ale i wybitny naukowiec – w 1882 roku został pierwszym profesorem Katedry Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego, pozostawiając po sobie ponad 200 publikacji naukowych. Choć spoczywa na cmentarzu Rakowickim w Krakowie, pamięć o nim i jego rodzinie wciąż jest żywa w Czyżewie.