Wóz bojowy, radiowóz i druhowie ze szczotkami na jezdni - tak w piątek po południu wyglądała droga w Starym Garbowie w gminie Kobylin-Borzymy. Nie doszło tam ani do pożaru, ani do wypadku. To, co zostało na asfalcie, strażacy najpierw zasypali, potem zamietli, a na koniec spłukali wodą.

Zgłoszenie trafiło do OSP KSRG Kobylin-Borzymy w piątek, 14 sierpnia, o godzinie 13:16. Jednostka podała, że do Starego Garbowa pojechał jeden zastęp, na miejscu pracował też jeden patrol policji.

Reklama

Powodem wyjazdu była plama substancji ropopochodnej na jezdni, czyli rozlany olej albo paliwo. Przy podobnych zgłoszeniach w powiecie strażacy mówili wprost o znacznej śliskości drogi i zagrożeniu dla kierujących.

Nie pierwszy taki wyjazd tej jednostki

Druhowie z Kobylina-Borzymów jechali do rozlanej substancji ropopochodnej także w czerwcu 2024 roku. Alarm ogłoszono wtedy o 12:14, a plama pojawiła się na drodze ekspresowej S8 na wysokości Sikor-Wojciechowiąt. Poza OSP pracowały tam policja i GDDKiA.

W skali powiatu takie zgłoszenia wracają co kilka miesięcy. W marcu 2025 roku rozlewisko na rondzie w Szepietowie miało około 30 metrów, a ruch puszczano wahadłowo. W lipcu 2023 roku, również w Szepietowie, ciecz ropopochodna pokryła ponad 700 metrów drogi krajowej nr 66 i ulicy Przemysłowej.

Reklama

Tamta marcowa akcja zajęła strażakom około dwóch godzin. Ile trwało czwartkowe sprzątanie drogi w Starym Garbowie, jednostka nie podała.