W nocy z czwartku na piątek w Zalesiu-Łabędzkim (gmina Kobylin-Borzymy) spłonął pustostan. Kiedy strażacy dojechali na miejsce, ogień obejmował już cały budynek.

Zgłoszenie przyszło tuż przed północą, a alarm ogłoszono w czwartek, 15 października, o 23.34. Do Zalesia-Łabędzkiego wyjechało sześć zastępów straży: trzy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wysokiem Mazowieckiem, dwa z OSP KSRG Kobylin-Borzymy i jeden z OSP KSRG Pszczółczyn. Na miejscu była też policja.

Reklama

Woda przez okna

Strażacy najpierw zabezpieczyli teren. Potem zaczęli gasić z zewnątrz i podawali wodę przez okna, prosto na źródło ognia.

Po przybyciu strażaków na miejsce stwierdzono, że ogniem objęty był cały budynek. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, a następnie podaniu prądów wody z zewnątrz budynku poprzez okna na źródło pożaru.

kpt. Cezary Zalewski, rzecznik KP PSP w Wysokiem Mazowieckiem

Rozbiórka i kamera termowizyjna

Po ugaszeniu ognia strażacy rozebrali część konstrukcji i dogasili pozostałe zarzewia. Na koniec całe pogorzelisko sprawdzili kamerą termowizyjną. Nie znaleźli ukrytych ognisk, więc zakończyli działania.