Na cmentarzu w Nowych Piekutach miał w tym roku stanąć pomnik upamiętniający żołnierzy. Według wójta Marka Kaczyńskiego podczas kopania dołu pod fundament pojawiły się szczątki i prace wstrzymano. Kim byli pochowani, mają wyjaśnić badania archeologiczne i ekshumacja pod nadzorem IPN. Na piątkowej sesji rady gminy radni dołożyli też 200 tys. zł do odbioru śmieci.
Szczątki przy grobie Nieznanego Żołnierza
Pieniądze na pomnik Nieznanego Żołnierza na cmentarzu w Nowych Piekutach rada gminy zapisała w tegorocznym budżecie. Dziś w tym miejscu stoją trzy krzyże otoczone łańcuszkiem. Według wójta pomnik powinien był powstać dawno, ale wcześniej były pilniejsze zadania albo brakowało pieniędzy. W tym roku gmina wyłoniła już wykonawcę pomnika i płyty upamiętniającej żołnierzy.
W 2023 roku Instytut Pamięci Narodowej w Białymstoku odpowiedział wójtowi, że w tym grobie najprawdopodobniej nie spoczywają żołnierze z września 1939 roku. Najstarsi mieszkańcy przekazywali co innego: że pod Markowem doszło do potyczki z Niemcami, w której zginęło siedmiu, ośmiu albo dziewięciu polskich żołnierzy. Po odpowiedzi IPN i ustaleniach z proboszczem gmina zaczęła przygotowywać fundament. Jak relacjonował wójt, w wykopie pojawiły się szczątki. Gmina powiadomiła IPN i proboszcza, a teren przywrócono do poprzedniego stanu.
Najprawdopodobniej są tam pochowani ci żołnierze spod bitwy pod Markowem, bezimienni, nigdzie nie ma w żadnych źródłach, kim byli, skąd przyszli.
Marek Kaczyński, wójt gminy Nowe Piekuty
Plac przy grobie gmina przejęła od parafii, a miejsce jest w rejestrze zabytków. Teraz trwa procedura uzyskania pozwoleń. Potem gmina zleci badania uprawnionemu archeologowi, a następnie ekshumację. Wszystko ma się odbywać pod nadzorem IPN, wojewody i konserwatora zabytków.
Wójt liczy, że uda się ustalić tożsamość poległych, na przykład po nieśmiertelnikach, metalowych identyfikatorach, które żołnierze nosili na szyi. Wtedy żołnierzy czekałby pochówek z honorami wojskowymi. Ocenił, że rok na całą procedurę to może być założenie optymistyczne. Tak obszernie o sprawie mówił, bo, jak tłumaczył, dostaje pytania, dlaczego pomnik jeszcze nie powstał.
Śmieci: 200 tys. zł więcej, w listopadzie decyzja o stawce
Jak mówił wójt, pieniądze zaplanowane na odbiór odpadów na cały 2026 rok prawie się skończyły, choć do końca roku zostały jeszcze ponad trzy miesiące. Dlatego w zmianach budżetu radni dołożyli na ten cel 200 tys. zł. Odpadów jest według wójta więcej, niż zakładano w listopadzie ubiegłego roku, gdy uchwalano stawkę. Przykładem była czerwcowa zbiórka gabarytów: stare meble, sprzęt RTV i AGD, zdemontowane okna i drzwi. Wójt tłumaczył, że gmina płaci za każdą tonę odpadów zawiezionych na składowisko w Czerwonym Borze według stawki z przetargu, a tegoroczny budżet obciążyły też dwie faktury za ubiegły rok, które firma złożyła dopiero w tym roku.
Osobną uchwałą rada zgodziła się pokryć część kosztów systemu z dochodów własnych gminy, spoza opłat mieszkańców. Skarbnik Anna Kunicka wyjaśniała, że ilość odpadów przewyższa planowaną, a koszty ponoszone przez gminę są wyższe od wpływów.
Zanim radni ustalą nową stawkę, mają się zebrać na osobnych posiedzeniach komisji poświęconych tylko gospodarce odpadami.
Przed państwem radnymi stanie dylemat w listopadzie, gdzie będą pochylać się nad wysokością podatku śmieciowego, czy to będzie wzrost o 5 proc., czy o 10 proc., czy może o 20 proc., tak żeby tych środków starczyło. Bo jeżeli nie starczy, przed chwilą dyskutowaliśmy o klubach dziecięcych, że trzeba dołożyć tam mniejsze pieniądze. Tutaj znowu już się pojawiają większe pieniądze, prawda? I powstaje pytanie, czy gmina, budżet gminy powinien płacić za czyjeś śmieci, tak? Za odbiór czyichś śmieci, prywatnych śmieci.
Marek Kaczyński, wójt gminy Nowe Piekuty
Kluby dziecięce: 700 czy 500 zł
Radni dyskutowali o maksymalnej wysokości opłat za pobyt i wyżywienie dzieci w gminnych klubach dziecięcych. Wójt mówił, że proponowana była kwota 700 zł, a radni na wspólnym posiedzeniu komisji dwa dni przed sesją uznali tę kwotę za zbyt duże obciążenie dla rodziców i jako kompromis wskazali 500 zł. Według wyliczeń skarbnik, na które powoływał się wójt, przy 700 zł gmina musiałaby dołożyć do klubów 14 tys. zł, a przy 500 zł ponad 60 tys. zł.
Decyzja należy do rady, przypominał wójt, ale każda dopłata do klubów oznacza mniej pieniędzy na inne zadania albo większy deficyt. Jeden z radnych podkreślał, że nawet przy 700 zł wpłaty nie pokryłyby kosztów, które według wyliczeń skarbnik wynoszą 1226 zł miesięcznie. Po dyskusji rada przyjęła uchwałę w tej sprawie 13 głosami przy jednym wstrzymującym się.
Strategia do 2035 roku, plany zagospodarowania do jesieni 2027
Rada zdecydowała o przystąpieniu do strategii rozwoju gminy do 2035 roku. Wójt mówił, że obowiązek jej opracowania nakładają przepisy, i wiązał strategię z planem ogólnym. Gmina pracuje jednocześnie nad planem ogólnym i miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Harmonogram zakłada konsultacje społeczne projektu strategii na początku 2027 roku i przyjęcie jej w maju 2027 roku. Zastrzegł jednak, że termin może się przesunąć, jeśli regionalna dyrekcja ochrony środowiska i sanepid każą przygotować prognozę oddziaływania na środowisko.
Oba plany gmina chce uchwalić najpóźniej w październiku 2027 roku. Do planu miejscowego wpłynęło już ponad 200 wniosków, także spoza gminy. Wnioski można składać do końca września.
Jeżeli w planie czegoś nie będzie, to dany inwestor, czy rolnik, czy inwestor pozarolniczy, czy mieszkaniec nie będzie mógł uzyskać decyzji ani pozwolenia na budowę.
Marek Kaczyński, wójt gminy Nowe Piekuty
W szkołach pracownie sztucznej inteligencji
Część obrad obserwowali uczniowie z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Nowych Piekutach. Dyrektorki obu gminnych szkół mówiły o przygotowaniu do roku szkolnego. W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Jabłoni Kościelnej uczy się 186 uczniów, o troje mniej niż przed rokiem. Pracuje tam 31 nauczycieli. Dyrektor Katarzyna Mantur zapewniła, że szkoła nie ma braków kadrowych. Placówka dostała z Ministerstwa Cyfryzacji pracownię AI, a we wrześniu skończył się remont przebieralni i łazienek przy sali gimnastycznej.
Szkoła w Nowych Piekutach dostała sprzęt do laboratorium sztucznej inteligencji wart 155 tys. zł. Najdroższa jest szafa z 16 laptopami, z których każdy jest wart prawie 7 tys. zł. We wszystkich 17 salach lekcyjnych wiszą monitory interaktywne. Dyrektor Marzena Olędzka zapowiedziała wymianę ławek i krzeseł, a jako największy wydatek wskazała remont klatek schodowych w obu skrzydłach szkoły. Podziękowała za nowe oświetlenie orlika i zaznaczyła, że nawierzchnia boiska i bieżnia będą wymagały wymiany.
Wójt o radiowozie na skrzyżowaniu w Krasowie Wielkim
Radny Jacek Drągowski pytał, czy policja może stawać na skrzyżowaniu w Krasowie Wielkim. Wójt odpowiedział, że sprawę zgłaszali już mieszkańcy i kierowcy, a on sam rozmawiał o niej z komendantem.
Wiemy, że jest dużo ludzi, którzy przekraczają szybkość, jeżdżą niebezpiecznie, czasami alkohol, ale nie stać na środku skrzyżowania, żeby powodować zagrożenie dla użytkowników drogi.
Marek Kaczyński, wójt gminy Nowe Piekuty
Interpelacja trafi do komendanta. Wójt zaproponował też przewodniczącemu rady Arturowi Żochowskiemu, żeby zaprosić komendanta na sesję.
W skrócie
Przetarg na kontynuację chodnika do sklepu Dino wygrała, jak mówił wójt, miejscowa firma. Umowa ma zostać podpisana w ciągu dwóch tygodni, a chodnik powinien być gotowy do połowy listopada. Na orliku w Nowych Piekutach działa nowe oświetlenie, zamontowane po ubiegłorocznych zniszczeniach. W październiku gmina chce wymienić dach budynku przy boisku, bo świetliki z typowego projektu powodują przeciekanie. W Jabłoni Kościelnej taki dach już wymieniono.
Jak zapowiedział wójt, przy stacji uzdatniania wody do końca grudnia ma stanąć magazyn obrony cywilnej: 150 tys. zł daje wojewoda, 10 tys. zł dokłada gmina. Gmina zleci też projekt miejsca doraźnego schronienia w piwnicy szkoły w Jabłoni Kościelnej. Ponad 80 tys. zł pójdzie na sprzęt dla ochotniczych straży pożarnych, a OSP w Nowych Piekutach dostanie defibrylator. Rada przyznała też dotacje: 4 tys. zł dla OSP w Nowych Piekutach na wyposażenie specjalistyczne i 10 tys. zł dla OSP w Jabłoni Kościelnej na utwardzenie placu manewrowego.
Wójt zapowiedział, że nie odbierze chodnika z nakładką w Jabłoni Kościelnej przy drodze powiatowej, dopóki Zarząd Dróg Powiatowych nie usunie usterek. Inwestycja ciągnie się od kwietnia. Urząd przekaże dalej interpelacje w sprawie zarośniętego zbiornika retencyjnego w Jabłoni Kościelnej, o który pytał radny Emil Gierałtowski, oraz zniszczonej drogi Jabłoń-Dobki - Jabłoń-Kikolskie, którą jeździły ciężarówki w czasie przebudowy drogi wojewódzkiej. W urzędzie gminy trwa malowanie i remont klatki schodowej, co według wójta potrwa jeszcze miesiąc, półtora.
Najważniejsze głosowania
- Zmiany w budżecie na 2026 rok (m.in. 200 tys. zł na odbiór odpadów) - 13 za, Andrzej Radziszewski nie oddał głosu.
- Pokrycie części kosztów odbioru odpadów z dochodów własnych gminy - 13 za, 1 wstrzymujący się (Jan Rzymski).
- Maksymalne opłaty za pobyt i wyżywienie w klubach dziecięcych - 13 za, 1 wstrzymujący się (Andrzej Radziszewski).
- Zmiany statutów klubów dziecięcych w Nowych Piekutach i Jabłoni Kościelnej - jednogłośnie.
- Przystąpienie do strategii rozwoju gminy do 2035 roku - 13 za, Andrzej Radziszewski nie oddał głosu.
- Dotacje dla OSP w Nowych Piekutach i Jabłoni Kościelnej - po 13 za, Andrzej Radziszewski nie oddał głosu.
Nieobecny był radny Krzysztof Kunicki.