Od stycznia do czerwca lekarze wystawili w Podlaskiem 278 tys. zwolnień z powodu choroby samego ubezpieczonego - o 2,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Dni nieobecności w pracy jednak nie ubyło: było ich 3,02 mln, czyli o 0,6 proc. więcej. Ten sam rozjazd widać w danych dla całego kraju.
W skali Polski ZUS naliczył w pierwszym półroczu 14,1 mln zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy. Rok wcześniej było ich 14,5 mln, więc zwolnień ubyło o 2,7 proc. Dni absencji chorobowej praktycznie nie ruszyło - 147,7 mln wobec 148,1 mln, czyli o 0,3 proc. mniej. W samym czerwcu lekarze wystawili ponad 2 mln zwolnień obejmujących 22,7 mln dni nieobecności.
Największą grupę stanowią zwolnienia wystawione z powodu choroby samego ubezpieczonego - w kraju 11,4 mln zaświadczeń na 123,1 mln dni.
W województwie podlaskim liczba zwolnień wyniosła 278 tys., a dni 3,02 mln. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. liczba zaświadczeń spadła o 2,5%, natomiast liczba dni nieobecności wzrosła o 0,6%.
Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS województwa podlaskiego
Coraz częściej na dłużej
Najwięcej zwolnień nadal wystawiano na krótko - te na 1-5 dni to 44,5 proc. wszystkich zaświadczeń z powodu choroby ubezpieczonego. Rośnie za to grupa dłuższych nieobecności: zwolnienia na 11-30 dni stanowiły 29,3 proc., wobec 27,9 proc. przed rokiem. W górę poszedł też udział zwolnień jednodniowych, z 7,8 do 8,8 proc.
Przeciętne pojedyncze zwolnienie trwało 10,81 dnia. Na jedną osobę, która w tym półroczu w ogóle korzystała ze zwolnienia, przypadło 24,98 dnia nieobecności - u kobiet 25,70, u mężczyzn 24,11 dnia.
Kobiety z ponad połową zwolnień
Kobietom wystawiono 56,3 proc. zaświadczeń z powodu własnej choroby. Najwięcej dni absencji zebrały osoby między 30. a 39. rokiem życia - odpowiadały za 25,7 proc. wszystkich dni niezdolności do pracy. Wśród kobiet ta grupa wieku miała 29,9 proc. dni, wśród mężczyzn 20,2 proc. U mężczyzn najwięcej nieobecności przypadło na czterdziestolatków: rocznikom 40-49 lat przypisano 25,6 proc. dni.
Kręgosłup i psychika przed infekcjami
Najwięcej dni absencji chorobowej powodowały:
- choroby układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej - 21,6 mln dni (17,5 proc.),
- zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania - 18,2 mln dni (14,8 proc.),
- urazy, zatrucia i skutki działania czynników zewnętrznych - 17,2 mln dni (14 proc.),
- choroby układu oddechowego - 16,1 mln dni (13,1 proc.),
- ciąża, poród i połóg - 15,6 mln dni (12,7 proc.).
Wobec pierwszego półrocza 2025 r. najmocniej urosła absencja po urazach i zatruciach - o 1,5 punktu procentowego. Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania dały 1,4 punktu więcej. W drugą stronę poszły choroby układu oddechowego, których udział spadł o 3,2 punktu procentowego.
Grypa i COVID-19 prawie zniknęły ze zwolnień
W samym czerwcu lekarze wystawili 98,9 tys. zwolnień z powodu ostrych zakażeń górnych dróg oddechowych i 62,7 tys. z powodu przeziębienia. Grypa dała 0,9 tys. zaświadczeń, COVID-19 - 0,3 tys. Rok do roku zwolnień z powodu grypy ubyło o 32,6 proc., a tych związanych z COVID-19 o 91,8 proc.
Mniej opieki nad dzieckiem, więcej nad dorosłymi
Zwolnień na opiekę nad dzieckiem wystawiono w kraju 1,48 mln, na 5,34 mln dni. To o 6,2 proc. mniej zaświadczeń i o 9,7 proc. mniej dni niż rok wcześniej. Odwrotnie wygląda opieka nad innym członkiem rodziny - tu zaświadczeń przybyło o 12,7 proc., do 283 tys., a dni absencji o 9 proc., do 1,32 mln.