Dziesięcioletnia dziewczynka trafiła do szpitala po ataku w jednej ze szkół w województwie podlaskim. Z ustaleń policji wynika, że na szkolnym korytarzu zaatakował ją toporkiem 11-letni chłopiec. Napastnika obezwładnił rodzic jednego z uczniów.
Zgłoszenie o tym, że w szkole uczeń zaatakował uczennicę, wpłynęło na numer alarmowy 112 we wtorek przed godziną 8. Na miejsce pojechali policjanci.
Atak na szkolnym korytarzu
Do zdarzenia doszło w jednej ze szkół w powiecie kolneńskim. Zaatakowana dziewczynka miała 10 lat i - jak ustalili policjanci - była przypadkową ofiarą.
Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że 11-latek wszedł do szkoły i na korytarzu zaatakował toporkiem przypadkową dziewczynkę.
nadkom. Marta Rodzik, KWP w Białymstoku
Poszkodowana 10-latka trafiła do szpitala.
Powstrzymał go rodzic jednego z uczniów
Chłopca obezwładnił rodzic jednego z uczniów. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia - to jej załoga miała zdecydować, czy 11-latek również pojedzie do szpitala na badania.
Informacje o zdarzeniu przekazała nadkom. Marta Rodzik z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Policjanci pracują na miejscu i ustalają okoliczności ataku.