Nie żyje 47-letni kierujący quadem. Śmiertelny wypadek wydarzył się na żwirowej drodze w Roszkach-Wodźkach, tuż za granicą powiatu wysokomazowieckiego. Mężczyzna jechał bez kasku.
Kiedy 47-latek jechał quadem, z pola wyjeżdżał ciągnik. Jak przekazał rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, mężczyzna na jego widok zaczął gwałtownie hamować. Quad wpadł do rowu i uderzył w słup. Szczegółowe okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci.
Kask obowiązkowy
Prawo o ruchu drogowym nakazuje kierującym motocyklem, czterokołowcem lub motorowerem oraz przewożonym przez nich osobom jazdę w kasku ochronnym. Obowiązek nie dotyczy tylko czterokołowców fabrycznie wyposażonych w zamknięte nadwozie i pasy bezpieczeństwa.
Groźne wypadki quadów zdarzały się też w naszym powiecie. 31 lipca 2025 r. w lesie w Jeńkach w gminie Sokoły quad przewrócił się na 14-latka, który wjeżdżał nim na wzniesienie. Chłopca zabrał do szpitala śmigłowiec LPR.