Zapory opadły dokładnie tam, gdzie kończy się ciągnik, a zaczyna naczepa. Kierowca ciężarówki wjechał na przejazd kolejowy w Kruszewie-Brodowie mimo czerwonego światła na sygnalizatorze. Z torów zjechał, łamiąc rogatki.

Do zdarzenia doszło w Kruszewie-Brodowie w gminie Sokoły. Szczegóły przekazał mł. insp. Tomasz Krupa, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białymstoku.

Reklama

Wczoraj w powiecie wysokomazowieckim w Kruszewie-Brodowie kierowca ciężarówki z naczepą wjechał na przejazd mimo czerwonego światła na sygnalizatorze. Rogatki opadły pomiędzy ciągnik a naczepę. Kierowca na szczęście ruszył, wyłamał rogatki i zjechał z przejazdu. Ruch pociągów nie był wstrzymywany. Kierowca odmówił przyjęcia mandatu, teraz będzie odpowiadał przed sądem.

mł. insp. Tomasz Krupa, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białymstoku

Drugi przypadek w regionie

W tym samym komunikacie rzecznik opisał kolejne zdarzenie na przejeździe, tym razem spoza powiatu wysokomazowieckiego. Tam o sprawie policję powiadomili kolejarze.

Informację o kolejnym incydencie dostaliśmy od pracowników kolei. Z przekazanych informacji wynikało, że na przejeździe kolejowym w Łomży utknął samochód, który zatrzymał się pomiędzy zamkniętymi zaporami. Na szczęście było na tyle dużo miejsca, że pociąg przejechał. Nie mamy jeszcze materiału wideo z kamer, czekamy, aż dostarczą go pracownicy kolei.

mł. insp. Tomasz Krupa, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białymstoku