Ponad 2 promile w organizmie i dożywotni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mimo to 56-letni mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego wsiadł do forda. Jazdę przerwali mu policjanci z Posterunku Policji w Sokołach.

Forda wypatrzyli mundurowi z ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Sposób jazdy kierowcy od razu wzbudził ich podejrzenia, bo tor jazdy wskazywał, że za kierownicą może siedzieć pijany. Policjanci zatrzymali auto do kontroli.

Reklama

Alkomat rozwiał wątpliwości. Jak przekazała policja, 56-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Zakaz do końca życia

Najgorsze wyszło na jaw chwilę później. Funkcjonariusze sprawdzili mężczyznę w policyjnych systemach. Okazało się, że w ogóle nie miał prawa prowadzić, bo Sąd Rejonowy w Białymstoku orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Ford został odholowany na policyjny parking. Za jazdę po alkoholu i złamanie sądowego zakazu kierowcy grozi do 5 lat więzienia.

Reklama

Nie pierwszy taki kierowca w powiecie

W maju policjanci zatrzymali w gminie Nowe Piekuty 48-latka, który miał na koncie aż dwa dożywotnie zakazy. Prowadził quada, a alkomat pokazał u niego blisko 3 promile. Sprawą w trybie przyspieszonym zajął się Sąd Rejonowy w Wysokiem Mazowieckiem, który skazał go na dwa lata bezwzględnego więzienia.

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy z kolei o 57-letnim mieszkańcu powiatu zambrowskiego. Sąd w Zambrowie zakazał mu jazdy na cztery lata, a mimo to zatrzymała go do kontroli wysokomazowiecka drogówka.