W październiku 2022 roku odbyło się uroczyste otwarcie nowego dworca kolejowego w Nowych Raciborach (gmina Sokoły). Inwestycja miała poprawić komfort podróżnych i zwiększyć dostępność kolei w regionie. Co też uczyniła, ale znalazła się w najnowszej, drugiej już edycji "Czarnej Księgi" opublikowanej przez Warsaw Enterprise Institute. Premierę zaplanowano na 27 stycznia br.

Swego czasu sytuacja z dworcem w Nowych Raciborach stała się zarzewiem tradycyjnej politycznej przepychanki w mediach i mediach społecznościowych między przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej, którzy usilnie starali się wszystkim pokazać, że się różnią między sobą w sposobie wydawania naszych pieniędzy. Platforma wypominała PiS-owi brak torów w Nowych Raciborach, podczas gdy PiS punktował Platformę niedopuszczoną do użytkowania toaletą w Białymstoku za 400 tysięcy złotych, która to wygrała pierwszy plebiscyt „Czarnej Księgi” na najbardziej absurdalne marnowanie środków publicznych. Obie te kuriozalne sytuacje znalazły się w pierwszej i drugiej edycji "Czarnej Księgi" opublikowanej przez Warsaw Enterprise Institute, pokazując, że niegospodarność nie ma barw politycznych.

Reklama

Budowa dworca w Nowych Raciborach została zrealizowana w ramach Programu Inwestycji Dworcowych na lata 2016-2023. Obiekt został wyposażony we wszystkie elementy, jakich można oczekiwać od nowoczesnego dworca - dach, ściany, stojaki rowerowe, zegar oraz wyświetlacz informujący o przyjazdach i odjazdach pociągów. Zabrakło jednak najważniejszego - informują autorzy publikacji "Czarna Księga 2025". O braku torów kolejowych, którymi mogłyby kursować składy do tego dworca,  jako pierwszy poinformował wiceprezydent Białegostoku Rafał Rudnicki. Sprawa szybko odbiła się szerokim echem w mediach i wywołała burzliwą dyskusję. Posłanka Paulina Matysiak, próbowała bronić inwestycji twierdząc, że "Jak można tak manipulować i przekłamywać rzeczywistość? Ze stacji Racibory można pojechać pociągiem – Polregio albo Intercity". Jak się jednak okazało, mówiła o starym dworcu znajdującym się obok nowego obiektu - czytamy w "Czarnej Księdzie".

Historia dworca w Nowych Raciborach trafiła do II edycji "Czarnej Księgi" - publikacji Warsaw Enterprise Institute, której autorami są Przemysław Staciwa i Piotr Palutkiewicz. Książka dokumentuje najbardziej jaskrawe przypadki marnotrawienia publicznych pieniędzy w Polsce. Autorzy publikacji zaznaczają, że sama idea budowy nowego dworca i poprawa skomunikowania regionu zasługuje na uznanie. Krytykują jednak sposób realizacji - "Inwestycja sama w sobie nie była zła. Tyle że sposób otwarcia i narracja wokół dworca jest jako żywo klasycznym bareizmem".

W najnowszej edycji "Czarnej Księgi" opisano 49 przypadków nieefektywnego wydawania publicznych środków. 

"Koncentrujemy się na marnotrawstwie pieniędzy publicznych w przeróżnych aspektach i działaniach. Pierwsza odsłona projektu zakończyła się sukcesem - zaangażowanie czytelników, głosowanie na największy inwestycyjny absurd i walka do samego końca o statuetki barejowskiego Misia, a wreszcie przysyłane przez Państwa kolejne przykłady fuszerek, kompromitacji i absurdów – to wszystko tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że Czarna Księga ma sens" - piszą autorzy we wstępie do publikacji.

Reklama

Warsaw Enterprise Institute w swojej publikacji zwraca uwagę, że aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, konieczne jest lepsze planowanie i koordynacja inwestycji publicznych. "Ideą tej publikacji jest podnoszenie świadomości Polaków w dziedzinie podatków, patrzenie wszystkim władzom na ręce, propagowanie dobrych praktyk w dziedzinie inwestycji za publiczne środki i szanowanie pieniędzy podatnika" - podkreślają autorzy.

Historia dworca w Nowych Raciborach pokazuje, jak ważne jest kompleksowe podejście do inwestycji infrastrukturalnych. Samo wybudowanie nowoczesnego obiektu nie wystarczy - konieczne jest zapewnienie wszystkich elementów potrzebnych do jego funkcjonowania. W przeciwnym razie powstają sytuacje, które można określić jako "bareizmy" czasów współczesnych - absurdalne i kosztowne, choć czasem wywołujące uśmiech na twarzy.

"Czarna Księga" przypomina, że pieniądze publiczne to pieniądze nas wszystkich i powinny być wydawane w sposób przemyślany i efektywny. Przypadek dworca w Nowych Raciborach powinien stać się przestrogą i lekcją na przyszłość dla wszystkich osób odpowiedzialnych za planowanie i realizację publicznych inwestycji.