Popularny twórca internetowy, znany w mediach społecznościowych jako Kolorek07, odwiedził Wysokie Mazowieckie. W swoim najnowszym materiale wideo w humorystyczny, ale i spostrzegawczy sposób zrecenzował miasto, spacerując po jego zimowych ulicach. Film szybko zyskuje na popularności, a autor zwraca w nim uwagę zarówno na zabytki, miejską infrastrukturę, jak i lokalne ciekawostki.
Twórca rozpoczął swoją relację znad rzeki Brok, żartobliwie odnosząc się do samej nazwy miasta. Zauważył, że choć to wciąż geograficznie Podlasie, dodanie członu "Mazowieckie" mogło wynikać z faktu, że w regionie istniało już inne miasto o nazwie Wysokie i nie chciano powielać nazewnictwa.
W dalszej części nagrania Kolorek07 zwrócił szczególną uwagę na zróżnicowaną architekturę. Zestawił ze sobą tradycyjne, stare drewniane domy z betonowymi blokami. Określił to mianem swoistego "multikulti", zaznaczając, że te zupełnie odmienne style architektoniczne funkcjonują obok siebie w pełnej zgodzie. Nie zabrakło również odniesień do bogatej historii miejscowości, której początki sięgają XIII wieku. Youtuber zaprezentował budynek z końca XVIII wieku, który niegdyś był cerkwią, a obecnie funkcjonuje jako kościół pw. Narodzenia NMP, oraz dziewiętnastowieczny kościół pw. św. Jana Chrzciciela.
W recenzji miasta nie mogło zabraknąć wzmianki o największym lokalnym pracodawcy. Przechodząc obok zakładów Mlekovity, twórca w bardzo bezpośrednich słowach podsumował jej potężną działalność.
Spacerując po Rynku Piłsudskiego, autor nagrania chwalił otaczające go odrestaurowane kamieniczki. Duże zaskoczenie wywołała u niego interaktywna ławka niepodległości.
W materiale wyraźnie przebijał się typowy dla autora humor. Stojąc przed całkowicie zamarzniętym stawem, z uśmiechem kwestionował sensowność ustawionego obok znaku informującego o zakazie kąpieli. Swoją wycieczkę zakończył przeglądem miejskiej infrastruktury użyteczności publicznej. Zauważył nowoczesny stadion oraz pływalnię, a całe nagranie spuentował ujęciem zrealizowanym przed budynkiem Urzędu Skarbowego, który żartobliwie ochrzcił „specjalnym domem strachów dla przedsiębiorców”.