Ucieczka z Polski w 1981 roku, wyrok śmierci i tragiczna śmierć obu synów. O cenie, jaką pułkownik Ryszard Kukliński zapłacił za tajną współpracę z CIA, opowiadał w niedzielę w Wysokiem Mazowieckiem Filip Frąckowiak, dyrektor Muzeum Zimnej Wojny jego imienia w Warszawie.

Spotkanie odbyło się 11 października w kawiarni Miejskiego Ośrodka Kultury. Zorganizował je Klub Miłośników Historii, który działa przy Miejskiej Bibliotece Publicznej. Gość oparł wykład na książce Józefa Szaniawskiego „Ryszard Kukliński - Polska samotna misja”.

Reklama

Misja, o której nie wiedziała rodzina

Frąckowiak przeniósł słuchaczy w ponure realia przełomu lat 70. i 80. XX wieku. Kukliński był wtedy pułkownikiem Wojska Polskiego. Od 1972 do 1981 roku z własnej woli i w tajemnicy współpracował z amerykańską CIA.

Prelegent mówił, że była to misja w pełni samotna, bo pułkownik nie mógł wtajemniczyć w nią nawet najbliższej rodziny. Jak podkreślał, za uratowanie pokoju Kukliński zapłacił ucieczką z kraju w 1981 roku i wyrokiem śmierci od komunistycznych władz. Później w Stanach Zjednoczonych zginęli obaj jego synowie.

Spór o pułkownika trwa do dziś. Jedni widzą w nim bohatera narodowego, inni zdrajcę. Śledztwo przeciwko niemu całkowicie umorzono we wrześniu 1997 roku. Uznano wtedy, że działał z pobudek patriotycznych, by uchronić kraj przed katastrofą. Kukliński zmarł w 2004 roku w Stanach Zjednoczonych, spoczywa na warszawskich Powązkach.

Dyskusja i autografy

Wykładu wysłuchała liczna publiczność. Byli wśród niej zastępca burmistrza Wysokiego Mazowieckiego Ewa Konarzewska, radny Sejmiku Województwa Podlaskiego Łukasz Siekierko, przewodnicząca Komisji Kultury i Oświaty Rady Miasta Anna Jezierska oraz radny miejski Karol Nowicki. Na koniec była ożywiona dyskusja z salą, a Frąckowiak podpisywał książki.

Reklama

Klub Miłośników Historii skończył w tym roku dziesięć lat. Jubileusz obchodził w kwietniu spotkaniem z Wojciechem Sumlińskim. Klub powstał z inicjatywy dr. Czesława Chorążego.

Zdjęcia ze spotkania w galerii.