Dwóch kierowców z alkoholem w organizmie na ponad siedmiuset sprawdzonych - taki jest bilans poniedziałkowych kontroli wysokomazowieckiej drogówki. Obaj zostali zatrzymani w odstępie niespełna pół godziny i obaj odpowiedzą przed sądem.
Pierwszy wpadł kierowca toyoty. Badanie alkomatem wykazało u 32-latka ponad 0,6 promila. Chwilę później, już w innej miejscowości, policjanci zatrzymali do kontroli peugeota - siedzący za kierownicą 51-latek miał promil alkoholu w organizmie.
Obaj mężczyźni stracili prawa jazdy. Jak podaje policja, za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności.
Kontrole od wczesnych godzin
Poniedziałkowe działania drogówki z Wysokiego Mazowieckiego były nastawione właśnie na trzeźwość kierujących. Funkcjonariusze wyjechali na drogi powiatu od wczesnych godzin i przez cały dzień sprawdzali, kto siada za kierownicą po alkoholu. Badaniu poddali ponad 700 osób.
Granica, po przekroczeniu której kierowca odpowiada już jak przestępca, a nie sprawca wykroczenia, to 0,5 promila. Poniżej niej - od 0,2 do 0,5 promila - mówi się o stanie po użyciu alkoholu i sprawa kończy się w sądzie jako wykroczenie. Obaj zatrzymani w poniedziałek kierowcy ten próg przekroczyli.
To nie pierwsze takie zatrzymania
Nietrzeźwi za kierownicą to w powiecie wysokomazowieckim stały punkt policyjnych komunikatów. W sierpniu mundurowi zatrzymali w gminie Kulesze Kościelne 77-latka, który wsiadł do auta po alkoholu, a w Czyżewie - 42-latkę z ponad promilem. Na początku września w gminie Szepietowo w ręce policjantów wpadł 46-latek z trzema promilami, który nigdy nie miał prawa jazdy.