W czwartek w województwie podlaskim odezwą się syreny alarmowe. Jeden ciągły ton przez równą minutę - tak samorządy upamiętnią 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Białymstoku uprzedza, że wszystkie sygnały nadane tego dnia będą ćwiczebne.
Syreny uruchomią te samorządy, które mają własne centrale alarmowe. Sygnał będzie prosty i łatwy do rozpoznania: ton ciągły, bez modulacji, trwający sześćdziesiąt sekund.
Przy okazji rocznicy sprawdzi się sama technika. Włączenie syren jest jednocześnie testem sprawności urządzeń systemu wykrywania i alarmowania - tych, które mają zadziałać, gdy zagrożenie będzie prawdziwe. Podstawę daje § 9 ust. 4 i 5 rozporządzenia Rady Ministrów z 23 lutego 2024 roku w sprawie systemów wykrywania skażeń i powiadamiania o ich wystąpieniu (Dz.U. z 2024 r. poz. 290).
To nie pierwszy taki trening w tym roku. Poprzednie zaplanowano na 1 sierpnia, na godzinę „W", i na 1 września, w rocznicę wybuchu II wojny światowej.
Data, która nie jest przypadkowa
17 września 1939 roku Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę Rzeczypospolitej. Polska od ponad dwóch tygodni broniła się przed Niemcami, a sowiecki atak był wykonaniem tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego w Moskwie 23 sierpnia 1939 roku.
Z tą datą wiąże się też Dzień Sybiraka, poświęcony Polakom wywiezionym w głąb Związku Sowieckiego. Obchody zainicjował w 2004 roku Związek Sybiraków, a dziewięć lat później 17 września usankcjonował swoją uchwałą Sejm.