Uczestnik kolizji w Ciechanowcu zatrzymał dzielnicowego na ulicy i powiedział, że drugi kierowca odjechał z miejsca zdarzenia. Chwilę później policjant kontrolował wskazany motorower, na którym siedziało dwóch mężczyzn. Obaj mieli alkohol w organizmie.

Informację przekazała Komenda Powiatowa Policji w Wysokiem Mazowieckiem. Zgłoszenie trafiło do policjanta z Posterunku Policji w Ciechanowcu w trakcie patrolu, a funkcjonariusz od razu zatrzymał jednoślad opisany przez zawiadamiającego.

Reklama

Bez tablicy, bez badań i bez OC

Już sama kontrola pojazdu dała policjantowi materiał na kilka spraw. Motorower nie miał tablicy rejestracyjnej ani aktualnych badań technicznych. Nie było też obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Potem przyszła kolej na badanie trzeźwości. Alkomat pokazał u 24-latka ponad 1,5 promila. W toku dalszych czynności policjanci ustalili jednak, że w chwili kolizji motorowerem najprawdopodobniej kierował drugi z mężczyzn. Jego również zbadano: wynik wskazał ponad 0,5 promila.

Postępowanie prowadzone jest w kierunku kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości przez obu mężczyzn. Do tego dochodzą wykroczenia związane ze stanem technicznym motoroweru, jego wyposażeniem i brakiem polisy OC.

Co grozi za jazdę po alkoholu

Stan nietrzeźwości zaczyna się powyżej 0,5 promila, a kierowanie w takim stanie pojazdem mechanicznym jest przestępstwem z art. 178a Kodeksu karnego. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności, a sąd ma obowiązek orzec zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata.