Motyki, wiklinowe kosze i kopaczka zaprzężona w dwa konie. W niedzielę 20 września w skansenie w Ciechanowcu odbyły się „Wykopki pod Wiatrakiem”, a najwięcej ludzi zebrało się przy ziemniaczanym polu pod wiatrakiem.

Najpierw ziemniaki wybierano motykami, prosto do wiklinowych koszy, a chętnych z publiczności do pomocy nie brakowało. Potem w bruzdy weszła kopaczka ciągnięta przez parę koni. Po zejściu z pola muzeum pokazało zabytkowy silnik stacjonarny „Piekarski”.

Reklama

Wcześniej Zespół Polne Maki zabrał się za szatkowanie i kiszenie kapusty. Przez cały dzień pracowały stanowiska dawnych rzemiosł: przędzenie na kołowrotku, wyplatanie lin, obróbka lnu, darcie pierza, układanie strzechy, mielenie ziarna w stępie i na żarnach. W piecu piekł się chleb, obok wirowano mleko i robiono masło. Dzieci miały swój kąt przy konkursie plastycznym „Jesień w polu i zagrodzie”.

Na scenie pod wiatrakiem zagrały kapele ludowe. Otworzyły ją Małe Klekociaki z Bociek, potem Kapela Nadbużańska i Kapela Sami Swoi, po południu Kapela Zalewscy i Kapela Kłosy. Imprezę zamknął zespół The Cozarzers.

Stoiska rozstawiły koła gospodyń wiejskich i twórcy ludowi, swoje punkty miały też KOWR, PODR, ARiMR i KRUS. W gastronomii postawiono na jesienne jadło regionalne i kuchnię polową, a ziemniaki serwowano pieczone w ognisku i z parnika.

Reklama

Zdjęcia z niedzielnych wykopek