Osiem osób zginęło w tym roku na podlaskich drogach w wypadkach, których przyczyną była nadmierna prędkość. W czwartek od szóstej rano policjanci w całym województwie - i w całej Unii Europejskiej - mierzą prędkość bez przerwy. To część europejskiej kampanii ROADPOL Safety Days.

Na drogi wyjechały oznakowane i nieoznakowane radiowozy oraz policyjne motocykle. Funkcjonariusze mają ręczne mierniki prędkości, a kontrole prowadzą przez całą dobę. Sprawdzają przy tym nie tylko prędkościomierz: także trzeźwość kierowców, stan techniczny pojazdów, zapięte pasy i foteliki dla najmłodszych pasażerów.

Reklama

Powód widać w policyjnych statystykach. Od 1 stycznia do 31 sierpnia nadmierna prędkość była na Podlasiu przyczyną 37 wypadków drogowych. Zginęło w nich osiem osób, 42 zostały ranne. Dane przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku.

Tydzień kontroli w całej Europie

ROADPOL Safety Days trwają od 16 do 22 września i wpisują się w Europejski Tydzień Mobilności. Kampanię prowadzi ROADPOL, czyli europejska organizacja policji ruchu drogowego, a wspierają ją Komisja Europejska i Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu. Hasło tegorocznej edycji brzmi „Bezpieczeństwo zależy również od Ciebie".

Za kampanią stoi idea „vision zero" - dążenie do tego, by liczba zabitych w wypadkach drogowych spadła do zera.

W tej edycji organizatorzy postawili na niechronionych uczestników ruchu: pieszych, rowerzystów i osoby jeżdżące hulajnogami elektrycznymi. Jednym z tematów kampanii jest wpływ prędkości na skutki wypadków z udziałem pieszych. Same kontrole nie ograniczają się jednak do okolic przejść.

Ile kosztuje zbyt szybka jazda

Taryfikator mandatów za prędkość wygląda w tym roku tak:

Reklama
  • 41-50 km/h ponad limit - 1000 zł i 11 punktów karnych,
  • 51-60 km/h - 1500 zł i 13 punktów,
  • 61-70 km/h - 2000 zł i 14 punktów,
  • ponad 70 km/h - 2500 zł i 15 punktów, czyli maksimum za jedno wykroczenie.

Przy powtórce kwoty się podwajają, do 2000, 3000, 4000 i 5000 zł. Recydywa obejmuje przekroczenia od 31 km/h w górę i liczy się wtedy, gdy kierowca popełni to samo wykroczenie w ciągu dwóch lat od zapłacenia poprzedniego mandatu.

Od 3 marca tego roku zmienił się też zasięg najostrzejszej sankcji. Przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h oznacza zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące nie tylko w terenie zabudowanym, ale również na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym. Przepis nie obejmuje autostrad ani dwujezdniowych dróg ekspresowych.

Skalę zjawiska w kraju pokazuje policyjne podsumowanie 2025 roku: funkcjonariusze ujawnili wtedy ponad 2,5 mln przekroczeń prędkości, o 3,8 proc. więcej niż rok wcześniej. Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu było przyczyną 4278 wypadków, z czego 495 skończyło się śmiercią człowieka.

Działania „prędkość" idą jednocześnie w krajach całej Unii. Europejska kampania potrwa do 22 września.