25 osób, w tym 19 dzieci, uczyło się przez kilka miesięcy grać na ligawce i poznawało, jak powstaje ten instrument. We wtorek, 27 października, w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu zagrali przed publicznością i odebrali dyplomy.
Spotkanie w sali konferencyjnej muzeum zamknęło projekt „Głos ligawki - Podlaska tradycja w rękach młodego pokolenia”. Prowadziło go Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalno-Artystycznych HARMONIA. Chodziło o to, żeby gra na ligawce, czyli rogu pasterskim kojarzonym z Podlasiem i Mazowszem, nie zniknęła. Ciechanowiec leży właśnie na pograniczu tych dwóch regionów.
Lekcje u dwóch mistrzów
Na warsztaty chodziło 19 dzieci i sześcioro dorosłych. Uczyli się grać, a przy okazji poznawali, jak wykonuje się ligawki. Zajęcia prowadzili dwaj mistrzowie gry na tym instrumencie. Andrzej Klejzerowicz sam buduje ligawki. Teodor Niemyjski jest prezesem stowarzyszenia i to on wymyślił cały projekt.
Niemyjski należy do najlepszych ligawkarzy w kraju. W listopadzie ubiegłego roku na 44. Konkursie Gry na Instrumentach Pasterskich im. Kazimierza Uszyńskiego, który odbywa się w tym samym muzeum, wygrał kategorię ligawek dla dorosłych i obronił tytuł mistrza.
Na koniec zagrali uczestnicy
Wtorkowe spotkanie otworzył Zespół Ludowy „Echo Ciechanowiec”. Potem przyszedł czas na podsumowanie projektu i podziękowania. Pamiątkowe dyplomy i statuetki dostali uczestnicy warsztatów, zaproszeni goście i partnerzy.
Na finał na środek sali wyszli uczestnicy warsztatów i pokazali, czego nauczyli się przez kilka miesięcy. Organizatorzy porównują ten występ do gminnego przeglądu gry na ligawce. Mówią też o całym spotkaniu jako o lekcji historii i kultury regionu, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.
Projekt dofinansowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w ramach programu „Aktywna wieś”.
foto: Stowarzyszenie HARMONIA