W sobotni wieczór, 23 sierpnia, na placu budowy obwodnicy Ciechanowca doszło do nietypowego zdarzenia drogowego. Na trasie Ciechanowiec – Siemiatycze kierujący volkswagenem, ignorując oznakowanie, wjechał na teren robót. Jak się szybko okazało, 30-letni mężczyzna był kompletnie pijany.

Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do dyżurnego wysokomazowieckiej policji tuż po godzinie 20:00. Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji, a także strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wysokiem Mazowieckiem, Ochotniczą Straż Pożarną z Ciechanowca oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.

Reklama

Szczegółów dotyczących przebiegu zdarzenia udzieliła naszemu portalowi mł. asp. Kinga Wlazło z Komendy Powiatowej Policji w Wysokiem Mazowieckiem. – Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 30-letni kierujący volkswagenem nie zastosował się do znaków na przebudowywanym odcinku drogi, około kilometra za Ciechanowcem, w wyniku czego wjechał na teren budowy – relacjonuje rzeczniczka wysokomazowieckiej policji.

Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, zbadali stan trzeźwości kierowcy. Wynik badania nie pozostawiał złudzeń co do przyczyny jego nieodpowiedzialnego zachowania. – Badanie alkomatem wykazało u mężczyzny ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie – dodaje mł. asp. Wlazło.

Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, 30-latek nie odniósł obrażeń i nie wymagał interwencji medycznej. Teraz za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem. Grozi mu wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara pozbawienia wolności.

Reklama

foto: czytelnik