Adam Bagiński z Wysokiego Mazowieckiego wraca z Ostrowca Świętokrzyskiego z brązowym medalem mistrzostw Polski juniorów w boksie. W półfinale przegrał z zawodnikiem, który potem został mistrzem kraju.
W turnieju stoczył cztery walki. Najmocniej wypadł ćwierćfinał: Bagiński rozbił rywala tak, że sędzia przerwał pojedynek (RSC). Dzięki temu znalazł się w strefie medalowej. W półfinale trafił na boksera, który kilka dni później miał już złoto, i na tym etapie jego turniej się skończył.
Rok bez przerwy na odpoczynek
Medal przyszedł po wyjątkowo ciężkim sezonie. Przez większość okresu przygotowawczego Bagiński mieszkał właściwie na zgrupowaniach kadry narodowej juniorów, a z obozu wyjeżdżał na kolejne starty, między innymi na mistrzostwa Europy. Do tego doszedł dodatkowy etap: w tym roku Polski Związek Bokserski wprowadził do regulaminu kwalifikacje do mistrzostw Polski, więc miejsce w Ostrowcu trzeba było najpierw wywalczyć.
Uważamy, że to dobry wynik, ponieważ nie każdemu udaje się wejść do strefy medalowej.
Przedstawiciel BKS Hetman Białystok
W klubie przyznają, że został lekki niedosyt, ale brąz i tak cieszy. Pięściarz z Wysokiego Mazowieckiego trenuje w BKS Hetman Białystok pod okiem Dariusza Snarskiego.
W galerii zdjęcia z dekoracji medalistów w Ostrowcu Świętokrzyskim.
foto: BKS Hetman Białystok