Mija 86 lat od tragicznych wydarzeń, które na zawsze naznaczyły historię narodu polskiego, w tym wielu rodzin z terenu powiatu wysokomazowieckiego. We wtorek, 10 lutego, przy historycznym dworcu PKP w Czyżewie zgromadzili się przedstawiciele samorządu oraz placówek oświatowych, aby oddać hołd mieszkańcom wywiezionym na „nieludzką ziemię”. Uroczystości rocznicowe odbyły się w cieniu symbolicznego wagonu-pomnika.
Dokładnie 10 lutego 1940 roku funkcjonariusze NKWD rozpoczęli pierwszą masową deportację Polaków w głąb Związku Sowieckiego. Był to początek dramatu setek tysięcy osób, które wyrwane ze snu, w pośpiechu i strachu, były pakowane do bydlęcych wagonów. Wśród wywożonych znajdowali się głównie urzędnicy, sędziowie, wojskowi, leśnicy i kolejarze wraz z całymi rodzinami. Mieszkańcy Czyżewa i okolicznych miejscowości nie ominęli tego losu, a miejscowa stacja kolejowa stała się dla wielu ostatnim widokiem ojczystej ziemi przed wieloletnią tułaczką.
Dla upamiętnienia tamtych chwil, pod pomnikiem-wagonem oraz tablicą pamiątkową przy dworcu w Czyżewie, kwiaty złożyła Zastępca Burmistrza Czyżewa Dorota Fiedorczuk. W uroczystościach wzięły udział liczne delegacje reprezentujące młode pokolenie mieszkańców gminy.
Zgromadzeni nie tylko zapalili znicze, będące symbolem pamięci o zmarłych i pomordowanych na Wschodzie, ale również wysłuchali krótkiej lekcji historii. Przypomniano, że w ramach czterech wielkich deportacji wywieziono łącznie około 320 tysięcy obywateli polskich. Trafiali oni do Kazachstanu, na Syberię czy do obwodu archangielskiego, gdzie czekała ich katorżnicza praca, głód i ekstremalne warunki pogodowe.
Obchody w Czyżewie to wyraz szacunku dla wszystkich, którzy doświadczyli piekła zsyłek – zarówno tych, którzy pozostali na Wschodzie na zawsze, jak i tych, którym udało się powrócić, w tym lokalnych Sybiraków. Symboliczny wagon przy czyżewskim dworcu pozostaje niemym świadkiem historii i przestrogą dla kolejnych pokoleń, które dzięki takim inicjatywom poznają trudną przeszłość swojego regionu.