Szczypiorniści SBR Podlasie Nowe Piekuty udowodnili, że ich pewność siebie przed startem drugiej rundy nie była na wyrost. Po głośnej, medialnej zapowiedzi w stylu serialu "Narcos", "Wataha" potwierdziła swoją formę na parkiecie, wygrywając wyjazdowe spotkanie z SMS ZPRP II Płock.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem o drużynie z Nowych Piekut było głośno. Wszystko za sprawą nietuzinkowego klipu promującego powrót do rozgrywek. Zawodnicy, wzorując się na trendzie z TikToka nawiązującym do Pablo Escobara (El Patrón), pokazali, że wchodzą w rundę rewanżową z nastawieniem "szefów". Wideo, na którym jeden z zawodników siedzi na krześle w ciemnych okularach i z cygarem, a za nim stoi murem reszta drużyny, stało się hitem wśród kibiców.

Reklama

Obraz "groźnych panów" z internetu znalazł jednak swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. SBR Podlasie pojechało do Płocka po swoje i cel zrealizowało.

Mecz z SMS ZPRP II Płock nie należał do łatwych, ale doświadczenie i determinacja gości wzięły górę. SBR Podlasie pokonało rywali 26:22, sprawiając swoim fanom idealny prezent walentynkowy.

Podlasie melduje wykonanie zadania! – czytamy w komunikacie klubu. To zwycięstwo jest niezwykle ważne w kontekście walki o utrzymanie miejsca na podium I ligi. Jeśli "Wataha" utrzyma formę i styl, w jakim zaprezentowała się zarówno w mediach, jak i na boisku w Płocku, kibice mogą być spokojni o dalszą część sezonu.

634927262 1494673469334390 3613368836251091622 n