Drugi dzień obchodów tegorocznych Dni Rodziny w Czyżewie upłynął pod znakiem wielobarwnego szaleństwa. Nad lokalnym zalewem zorganizowano Festiwal Kolorów, który przyciągnął rzeszę dzieciaków i młodzieży. Słoneczna, bezchmurna pogoda od samego początku sprzyjała zabawie pod gołym niebem, a zgromadzeni na placu uczestnicy trzymali w dłoniach woreczki z proszkami holi, czekając na sygnał do bitwy.
Plan zakładał wspólne, oficjalne odliczanie, po którym nad zalewem miała unieść się ogromna, tęczowa chmura pyłu. Emocje i dziecięca energia wzięły jednak górę i doszło do sporego, ale bardzo radosnego falstartu. Część najmłodszych nie wytrzymała napięcia i zanim prowadzący zdążył rozpocząć odliczanie, w powietrze wystrzeliły pierwsze salwy kolorów. Po chwili nikt już nie kontrolował czasu - plac zamienił się w jedną wielką, barwną bitwę na pudry.
W sam środek tego zamieszania postanowił włączyć się burmistrz Czyżewa Franciszek Kuczewski. Samorządowiec szybko przekonał się, że najmłodsi mieszkańcy nie zamierzają stosować wobec niego żadnej taryfy ulgowej. Dzieci bez najmniejszej litości obrały burmistrza za swój główny cel. Włodarz został z każdej strony zasypany niebieskimi, zielonymi i różowymi proszkami, przez co jego jasna koszula, spodnie i twarz błyskawicznie pokryły się grubą warstwą wielobarwnego pyłu.
Kolorowe szaleństwo trwało nad wodą przez cały wieczór.