Niedopita butelka wódki w koszyku i tłumaczenie, że to były „tylko dwa piwa". 59-letni rowerzysta zatrzymany na jednej z ulic Czyżewa miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Za taką jazdę zapłaci 2500 złotych.
Na widok radiowozu mężczyzna zeskoczył z roweru. Zwrócił na siebie uwagę patrolu ogniwa patrolowo-interwencyjnego z komendy w Wysokiem Mazowieckiem, który akurat jechał jedną z ulic Czyżewa.
Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości. 59-latek, mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego, miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu.
W koszyku roweru wiózł niedopitą butelkę wódki. Policjantom tłumaczył, że wypił dwa piwa.
Mandat wyższy niż niejeden rower
Za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości mężczyzna został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych. O zatrzymaniu poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Wysokiem Mazowieckiem.
Czwarty taki przypadek w powiecie w tym roku
Nietrzeźwi rowerzyści wracają w komunikatach wysokomazowieckiej policji regularnie. W lipcu w Szepietowie zatrzymano 52-latka, który miał problem z utrzymaniem równowagi na jednośladzie. W czerwcu w Ciechanowcu mandat w tej samej wysokości - 2500 złotych - dostał 31-letni rowerzysta. Pod koniec kwietnia mundurowi zatrzymali w gminie Nowe Piekuty 47-latka z blisko 2,5 promila; ten tłumaczył, że jechał tylko do sklepu.
Powtarza się nawet argument o dwóch piwach. W styczniu usłyszeli go policjanci w Ciechanowcu od 42-letniego rowerzysty, którego niepewna jazda zwróciła ich uwagę.
Rower to też pojazd
Policja przypomina, że rowerzysta korzysta z drogi na tych samych zasadach co kierowcy samochodów i tak samo odpowiada za to, w jakim stanie na nią wjeżdża. Nietrzeźwy kierujący jest zagrożeniem również dla innych użytkowników drogi.