Czołg K2, armatohaubica K9 i bojowy wóz piechoty Borsuk staną w sobotę na polu kilka kilometrów od Nowych Piekut. Sprzęt, który zwykle ogląda się na poligonie albo w telewizyjnych migawkach, tym razem będzie na wyciągnięcie ręki. W programie także pokaz kawaleryjski, musztra paradna i salwa honorowa.
Wojsko przyjeżdża na uroczystości przy mogile żołnierzy poległych we wrześniu 1939 roku. Trzy maszyny zapowiedziane na wystawie to sprzęt, który polska armia odbiera w ostatnich latach.

K2 Black Panther to koreański czołg podstawowy, trafiający do polskich jednostek od 2022 roku. Ma armatę kalibru 120 mm z automatem ładowania i silnik o mocy 1500 KM. K9 to gąsienicowa armatohaubica kalibru 155 mm, która strzela na ponad 40 kilometrów. Borsuk jest konstrukcją polską: bojowy wóz piechoty o masie około 28 ton, z armatą 30 mm i wyrzutnią pocisków Spike. Pokonuje rzeki wpław, bez żadnego przygotowania.
Uroczystości odbędą się w Pruszance Starej w gminie Brańsk, około 7 kilometrów od Nowych Piekut. Początek w sobotę 19 września o 11:30, przy mogile na skraju wsi.
Program godzina po godzinie
Msza polowa o 11:30. O 12:15 apel pamięci, salwa honorowa i złożenie wiązanek. O 14:00 zaczyna się część pokazowa: pokaz kawaleryjski 201 Ochotniczego Pułku Szwoleżerów z Radzymina, pokazy żołnierzy 15. Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej im. Zawiszy Czarnego, prezentacja sprzętu Wojska Polskiego, wystawa broni historycznej i namioty promocyjne wojska z informacjami o służbie. Zaplanowano też pokaz jeździecki Amazonek ze „Stajni Magdalenka” i występ Zespołu Ludowego „Mianka”. O 15:00 żołnierski poczęstunek.
Bitwa, o której przypominają obchody
13 września 1939 roku pod Pruszankę Starą dotarli żołnierze 9. Pułku Strzelców Konnych z Podlaskiej Brygady Kawalerii, wycofujący się spod Domanowa. Zagrażała im niemiecka 10. Dywizja Pancerna. Przed rozbiciem uratowała pułk bateria kapitana Bronisława Przyłuskiego z 14. dywizjonu artylerii konnej, która zniszczyła kilka niemieckich czołgów. Zginęło wtedy 64 polskich żołnierzy, część z nich pochowano pod Pruszanką.
Tydzień po tamtej walce, 20 września 1939 roku w Białowieży, powstała improwizowana Brygada Kawalerii „Plis”. Nazwa wzięła się od nazwiska dowódcy, pułkownika Kazimierza Plisowskiego. W tym roku mija 87 lat od jednego i drugiego.
Rok temu, przy 86. rocznicy, w programie były musztra paradna giżyckiej brygady i kadryl w wykonaniu amazonek ze „Stajni Magdalenka”.
Uroczystości organizuje Stowarzyszenie GRH im. Brygady Kawalerii „Plis”, które prowadziło obchody w Pruszance Starej także w poprzednich latach. Partnerem strategicznym jest 15. Giżycka Brygada Zmechanizowana, a wydarzenie sfinansowano ze środków województwa podlaskiego.
