Duże siły i środki Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej, a także Policja, zostały zadysponowane w niedzielę późnym wieczorem (02.11.2025) do Pszczółczyna w gminie Kobylin-Borzymy. Powodem wezwania był rzekomy pożar domu jednorodzinnego. Na miejscu okazało się, że zagrożenie było iluzoryczne, a jego źródłem była... ozdobna dynia ze świeczką.

Jak informuje nasz portal kapitan Cezary Zalewski, Dowódca JRG KP PSP w Wysokiem Mazowieckiem, zgłoszenie o zagrożeniu wpłynęło do służb po godzinie 23:00.

Reklama

- Drugiego listopada po godzinie 23:00 otrzymaliśmy informację o pożarze domu w miejscowości Pszczółczyn - przekazuje kpt. Zalewski.

Zgłoszenie brzmiało bardzo poważnie, dlatego na miejsce natychmiast zadysponowano liczne siły, w tym trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Wysokiem Mazowieckiem, dwa zastępy z OSP KSRG Kobylin-Borzymy, zastęp z OSP KSRG Pszczółczyn oraz patrol Policji.

Po dotarciu pierwszych jednostek na miejsce wskazane w zgłoszeniu, strażacy szybko zweryfikowali sytuację.

- Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów stwierdzono, że doszło do zgłoszenia fałszywego alarmu - relacjonuje rzecznik wysokomazowieckich strażaków.

Jak wyjaśnia kapitan Zalewski, przyczyną zamieszania była ozdoba dynia znajdująca się na jednej z posesji, którą zgłaszający omyłkowo wziął za pożar.

Reklama

- Rzekomym pożarem była świeczka zapalona w dyni ozdobnej na jednej z posesji - dodaje kpt. Zalewski.

W związku z potwierdzeniem, że nie doszło do żadnego pożaru, a zgłoszenie było alarmem fałszywym, działania służb zostały zakończone.

- Pozostałe zastępy zostały zawrócone w trakcie dojazdu na miejsce - podsumowuje kpt. Cezary Zalewski.