W poniedziałkowe popołudnie, 25 sierpnia, siedem zastępów straży pożarnej zostało zadysponowanych do pożaru budynku mieszkalnego w miejscowości Stare Wnory w gminie Kobylin-Borzymy. Zgłoszenie, które wpłynęło do służb, było dramatyczne – istniało podejrzenie, że w płonącym domu może znajdować się jedna osoba.

Strażacy otrzymali wezwanie około godziny 13:00. Na miejsce niezwłocznie skierowano znaczne siły i środki. - Po przybyciu strażaków na miejsce stwierdzono pożar na drugiej kondygnacji murowanego budynku mieszkalnego  – informuje nasz portal kpt. Cezary Zalewski, Dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej KP PSP w Wysokiem Mazowieckiem. - Ze zgłoszenia wynikało, iż w środku jest możliwość, że znajdowała się jedna osoba poszkodowana – dodaje kpt. Zalewski.

Reklama

Działania ratowniczo-gaśnicze prowadzone były dwutorowo. Strażacy natychmiast po zabezpieczeniu terenu przystąpili do walki z ogniem. - Wprowadzono dwie linie wężowe, jedną poprzez klatkę schodową, drugą poprzez okno do środka budynku w celu ugaszania ognia – relacjonuje rzecznik wysokomazowieckich strażaków. Równocześnie z akcją gaśniczą prowadzono priorytetowe przeszukanie wszystkich pomieszczeń pod kątem odnalezienia ewentualnych ofiar.

Akcja była niezwykle trudna z uwagi na panujące warunki. - Działania strażaków utrudniało bardzo gęste zadymienie, które ograniczało kompletnie widoczność wewnątrz budynku, w związku z czym strażacy pracowali w aparatach ochrony układu oddechowego – wyjaśnia kpt. Zalewski.

Na szczęście, najczarniejszy scenariusz się nie potwierdził. W trakcie prowadzonych działań strażacy otrzymali informację, że osoba, która miała przebywać w budynku, opuściła go jeszcze przed wybuchem pożaru. Ustalono również, że w domu w chwili zdarzenia znajdowały się dwie osoby dorosłe oraz dziecko, które bezpiecznie ewakuowały się przed przybyciem służb. Po dokładnym przeszukaniu całego obiektu potwierdzono, że w środku nikogo nie ma.

Reklama

Po ugaszeniu ognia, strażacy usunęli spalone elementy konstrukcyjne na zewnątrz i przelali je wodą. Na koniec, cały budynek został dokładnie sprawdzony przy użyciu kamery termowizyjnej, aby wykluczyć ukryte zarzewia ognia.

W akcji gaśniczej udział brały trzy zastępy z JRG Wysokie Mazowieckie, dwa zastępy z OSP KSRG Kobylin-Borzymy oraz dwa zastępy z OSP KSRG Kulesze Kościelne.