Zapach pieczonego ciasta, rozgrzane palenisko i warstwa po warstwie nakładana na obracający się wałek. Nasza redakcja miała okazję uczestniczyć w pokazie tradycyjnego wypieku sękacza. Spotkanie zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich „Kwiaty Jabłoni” w Jabłoni Kościelnej, a w rolę mistrza ceremonii wcieliła się Krystyna Jabłońska, która tajnikami tego podlaskiego rarytasu dzieli się od czterech lat.
Wypiek sękacza to proces wymagający cierpliwości, precyzji i przede wszystkim czasu. Krystyna Jabłońska zaprezentowała całą procedurę od podszewki. Pokaz rozpoczął się od przygotowania masy ciasta według jej własnego, sprawdzonego przepisu. Kluczem do sukcesu są tutaj odpowiednie proporcje i jakość składników, które po dokładnym wymieszaniu trafiają na rozgrzany wałek.
Uczestnicy spotkania mogli z bliska zobaczyć, jak powstają charakterystyczne „sęki” – efekt spływającego ciasta w trakcie nieustannego obracania wałka nad ogniem. Każda kolejna warstwa musi być odpowiednio zapieczona, zanim nałoży się następną, co wymaga ogromnego wyczucia i uwagi piekącego.
Finałem kilkugodzinnej pracy był gotowy, złocisty sękacz. Po zdjęciu ciasta z wałka i pokrojeniu, wszyscy zgromadzeni mogli osobiście ocenić efekt pokazowego wypieku. Degustacja odbyła się w towarzystwie kawy, a świeży sękacz szybko znikał ze stołu, zbierając pochwały od uczestników spotkania.
foto: Ania Olędzka