Pomarańczowe dynie, muchomory w białe kropki i świece narysowane pastelami na czarnym kartonie. Tak wyglądały dwa ostatnie spotkania pracowni plastycznej w Gminnym Ośrodku Kultury w Nowych Piekutach.
Glina zamiast plasteliny
Najwięcej pracy było przy figurkach. Dzieci dostały glinę samoutwardzalną i zrobiły z niej jesienne ozdoby: dynie i grzybki. Według ośrodka takie lepienie ćwiczy wyobraźnię przestrzenną i sprawność dłoni, a przy okazji uczy szukać własnych rozwiązań.
Na drugim stole leżał kolorowy papier. Z wydzieranek powstały jesienne zwierzęta, a każda praca wyglądała trochę inaczej.
Świece na Zaduszki
Trzeci temat dotyczył Dnia Zadusznego, który przypada 2 listopada, dzień po Wszystkich Świętych. Dzieci rysowały płonące świece pastelami olejnymi i suchymi. Przy tej pracy sprawdzały, jak kolorem oddać światło płomienia i cień wokół niego.
Od jednej kreski do światłocienia
Pracownia ruszyła po wakacjach w połowie września. Na pierwszych zajęciach tematem były linie i faktury, a zadanie miało hasło „Mój świat z jednej kreski”. Każde dziecko dostało kartkę z gotową linią i musiało ją wpleść we własny rysunek.
Osobno w GOK-u spotyka się młodzież. Starsi uczestnicy zaczęli od koła barw i pejzaży, a w październiku przeszli do cieniowania. Przed nimi pierwsza martwa natura.
Galeria
Jesienne prace dzieci i zdjęcia z zajęć można obejrzeć w galerii poniżej.
foto: GOK Nowe Piekuty