Rodzicielskie świadczenie uzupełniające „Mama 4 plus" trafia w Polsce do blisko 60 tysięcy osób, ale przeciętna wypłata jest znacznie niższa od najniższej emerytury. W województwie podlaskim korzysta z niego 1363 osoby - najmniej ze wszystkich województw.
Maksymalna kwota świadczenia to od 1 marca tego roku 1978,49 zł brutto miesięcznie, czyli dokładnie tyle, ile najniższa emerytura po tegorocznej waloryzacji. Realne przelewy są jednak dużo skromniejsze - przeciętnie nieco ponad tysiąc złotych. Powód jest prosty: spora część uprawnionych dostaje z ZUS-u tylko dopłatę do emerytury albo renty, którą już pobiera.
W pierwszym kwartale tego roku świadczenie otrzymywało 59 871 osób w całym kraju, a wypłaty przekroczyły 187,8 mln zł.
Podlaskie na końcu zestawienia
Mapa wypłat jest wyraźnie nierówna. Najwięcej świadczeń ZUS przekazuje na Śląsku - 6801, dalej są Wielkopolska (5911) i Małopolska (5379). Podlaskie zamyka listę z 1363 wypłatami, tuż za województwem opolskim, gdzie świadczenie pobiera 1713 osób.
Sam mechanizm działa od marca 2019 roku, czyli siedem lat.
Zostało wprowadzone z myślą o osobach, które poświęciły się wychowaniu co najmniej czworga dzieci i z tego powodu nie mogły podjąć pracy zarobkowej lub musiały z niej zrezygnować, przez co nie wypracowały prawa do własnej minimalnej emerytury.
Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie podlaskim
Kto może się starać
Po świadczenie sięgają przede wszystkim matki po 60. roku życia, które urodziły i wychowały albo wychowały co najmniej czworo dzieci i nie mają dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania.
Z wnioskiem do nas mogą wystąpić także ojcowie po ukończeniu 65. roku życia, którzy wychowali co najmniej czworo dzieci, ale tylko wówczas, gdy matka dzieci zmarła, porzuciła rodzinę albo przez długi czas zaprzestała ich wychowywania.
Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie podlaskim
Wsparcie przysługuje osobom mieszkającym w Polsce, które mają tu tzw. ośrodek interesów życiowych i spełniają pozostałe warunki z ustawy. Każdy wniosek ZUS rozpatruje indywidualnie.
Ile realnie wpłynie na konto
Wysokość wypłaty zależy od tego, co dana osoba pobiera z ZUS-u dzisiaj. Kto nie ma ani emerytury, ani renty, dostaje świadczenie w pełnej wysokości najniższej emerytury. Kto ma własne świadczenie niższe od minimalnego - dostaje wyrównanie do tej kwoty. Kto ma emeryturę równą najniższej albo wyższą - nie dostaje nic.
ZUS podaje przykład: przy emeryturze 1500 zł brutto dopłata wyniesie 478,49 zł brutto, tak by łącznie wyszło 1978,49 zł.
To dlatego „Mama 4 plus" nie jest dodatkową emeryturą dla każdego rodzica czwórki dzieci. Świadczenie ma zagwarantować minimalne zabezpieczenie tym, którzy przez wychowywanie licznej rodziny nie wypracowali prawa do odpowiednio wysokiej emerytury.
Wnioski przyjmuje każda placówka ZUS. Trzeba do nich dołączyć dokumenty potwierdzające spełnienie warunków; formularze i szczegółowe informacje są na stronie internetowej ZUS-u.