Gdyby ta uchwała nie przeszła w poniedziałek, od 1 września w gminie Szepietowo nie ruszyłaby żadna nowa budowa. Rada Miejska przyjęła plan ogólny gminy w ostatnim dniu ustawowego terminu - na sesji zwołanej dzień po dożynkach.

Burmistrz Robert Wyszyński nie ukrywał, że termin sesji wymusiły przepisy: 31 sierpnia był ostatnim dniem na przyjęcie planu ogólnego i zarazem ostatnim dniem składania wniosków o warunki zabudowy na starych zasadach. „Nie mając planu, wstrzymujemy możliwość jakiejkolwiek budowy na terenie gminy” - tłumaczył radnym. Uchwalenie dokumentu w terminie pozwala też gminie wystąpić o zwrot znacznej części kosztów jego opracowania.

Reklama

Gmina nie miała przy tym wolnej ręki. Ile terenów pod nowe domy wolno wyznaczyć, narzucają ministerialne wzory oparte na prognozach ludności - a te przewidują, że mieszkańców gminy będzie ubywać. W praktyce nowa zabudowa zmieści się głównie w lukach między istniejącymi budynkami, a części wniosków składanych przez mieszkańców podczas konsultacji nie dało się uwzględnić.

Burmistrz zapowiedział jednak, że przepisy mają się wkrótce zmienić na korzyść rolników:

Słyszeliście państwo zapewne, że już mówi się o tym, iż rolnikom ten plan będzie lekko odpuszczony. Trwają już prawdopodobnie prace nad zmianą ustawy, po której rolnik posiadający gospodarstwo o powierzchni co najmniej średniej na terenie gminy będzie mógł budować na swoich działkach, gdzie będzie chciał - czyli nie będzie związany planem ogólnym. Jeśli zechce na swojej działce wybudować oborę 200 metrów od zabudowań, to będzie miał takie prawo. Mówi się o wiośnie, a na dzisiaj musimy rozmawiać o tym, co mamy w tej chwili. Wiemy już doskonale - i to jest potwierdzone nawet przez wojewodę - że trwają prace nad tym, żeby rolnikom odblokować możliwość budowy na swoich działkach poza obszarami wyznaczonymi planem ogólnym.

Robert Wyszyński, burmistrz Szepietowa

W dyskusji radni nie mieli pretensji do projektantów, tylko do ustawodawcy. „To jakby pomóc leżącemu wstać, naciskając go nóżką na szyję” - mówił o sytuacji rolników jeden z radnych.

Dyskusję podsumował przewodniczący rady:

Do tej pory bazowaliśmy na studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, które rada uchwaliła w maju 2022 roku. Ono dawało nam pełną kontrolę nad tym, co się dzieje na terenie gminy, a jednocześnie dużą swobodę wydawania decyzji środowiskowych, warunków zabudowy i tak dalej. Uważam, że narzucenie Polsce tego kamienia milowego w postaci przymusu opracowania planów ogólnych było nie fair ze strony Komisji Europejskiej. Ale niestety, ktoś to zaakceptował, ktoś to opracował i jesteśmy teraz pod murem, bo nakładamy na siebie - na pana burmistrza, na radę gminy - dosyć ostre ograniczenia. Mam tylko nadzieję, że głosy o tym, iż trwają już prace, aby pewne dziwne zapisy w planach ogólnych zostały zmienione, dojrzeją do realizacji i będzie większa swoboda w dysponowaniu naszymi terenami przez wójtów, burmistrzów, przez rady gmin. A w tej chwili niestety musimy pracować nad tym, co zostało przedstawione.

Henryk Stypułkowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Szepietowie

Uchwałę przyjęto 11 głosami za. Przeciw byli Piotr Czartoszewski i Łukasz Wojno, a od głosu wstrzymali się Marcin Samulski i Sławomir Zaręba. Głosowało wszystkich 15 radnych.

„Będzie Szepietowo koło Włostów”

Na tej samej sesji przeszedł miejscowy plan zagospodarowania dla dwóch działek we Włostach-Olszance, gdzie prywatny inwestor kończy cztery domy i chce stawiać kolejne. Burmistrz gratulował sołtysce najszybciej rozwijającej się miejscowości w gminie i pół żartem wieszczył, że mała wieś kiedyś połączy Szepietowo z Wysokiem Mazowieckiem:

Wiecie zapewne, że Włosty-Olszanka się rozbudowują. Jest tam prywatny inwestor, który buduje w tej chwili cztery domki - już je sprzedał, jest zainteresowanie. Gratuluję pani sołtys najszybciej rozwijającej się miejscowości na terenie gminy. Ten sam inwestor zwrócił się do gminy z prośbą o przyjęcie planu zagospodarowania przestrzennego dla działki, gdzie znowu prawdopodobnie cztery takie domki się zmieszczą. Państwo radni na komisji byli zdania, że po co mu przeszkadzać. Wydaje mi się, że to w naszym interesie, żeby ktoś się tu osiedlał. Mamy problemy z działkami na terenie Szepietowa, a Włosty to chyba dużo lepsza lokalizacja niż miejscowości za Wysokiem - jednak bliżej kolei i tak pośrodku między Wysokiem a Szepietowem. Może kiedyś dzięki Włostom z Wysokiem będziemy się łączyć. Nie wiem, zobaczymy - będzie Szepietowo koło Włostów.

Robert Wyszyński, burmistrz Szepietowa

Dyrektor bez konkursu, zwrot za szatnie, umowa na Lipówkę

Szkołą podstawową w Szepietowie nadal pokieruje Piotr Markowski. Do konkursu na dyrektora nikt się nie zgłosił, więc za zgodą kuratorium stanowisko powierzono dotychczasowemu szefowi placówki. Gmina dostała też potwierdzenie zwrotu 214 tys. zł za termomodernizację szatni na stadionie i podpisała z marszałkiem umowę na dofinansowanie remontu „Lipówki”, czyli drogi z Szepietowa do Szepietowa-Wawrzyniec - wykonawcą będzie Strabag. Na remont Gminnego Ośrodka Kultury ma trafić około 450 tys. zł.

Reklama

Fundusze sołeckie na wspólną śmieciarkę?

Najdłużej dyskutowano o pieniądzach sołectw. Burmistrz zaproponował, żeby przyszłoroczne fundusze sołeckie przeznaczyć wspólnie na dwukomorową śmieciarkę, której cenę szacowano na sesji na około 900 tys. zł netto.

Mamy w tej chwili realną szansę, żeby dogadać się ze spalarnią odpadów, na którą moglibyśmy wozić odpady zmieszane zbierane na terenie naszej gminy - dostaliśmy już nawet projekt porozumienia. My w tej chwili płacimy w granicach 1300 zł za tonę odbioru odpadów, a u nich na miejscu byłoby około połowy taniej. No ale trzeba tam te odpady dowieźć. (...) Mamy jedną śmieciarkę kupioną z Polskiego Ładu, dużą, 14-tonową - ona bez problemu może jeździć - i mamy dwie takie malutkie, pięciotonowe. Po pierwsze mała pojemność, a palą tyle samo co ta duża, a po drugie stan techniczny już jest może nie nadający się na drogę S8, bo tak pewnie trzeba byłoby jeździć. Stąd też pojawił się pomysł, żeby kupić wspólną śmieciarkę, jeszcze jedną, o dużej pojemności, nawet dwukomorową - taką, żeby można było zbierać za jednym przejazdem dwa rodzaje odpadów, na przykład plastiki i szkło. I wtedy daje to nam realną szansę utrzymania opłat za śmieci na tym samym poziomie.

Robert Wyszyński, burmistrz Szepietowa

Do sołtysów apelował, przypominając ustalenia sprzed lat:

Kiedyś, jak przyjmowano uchwałę o przywróceniu funduszu sołeckiego, była taka dżentelmeńska umowa, że w jednym roku o pieniądzach decydują wsie, a w drugim roku próbujemy kupić coś wspólnego. I to właśnie byłby ten przyszły rok. Jeśli to się uda, to byłoby bardzo dobrze. Jeśli się nie uda - ja absolutnie tutaj nie straszę, ale po prostu nie będzie innej opcji niż podniesienie opłat za odpady, jeśli nie zainwestujemy w ich odbiór.

Robert Wyszyński, burmistrz Szepietowa

Burmistrz dodał, że gmina ma dziś jedne z niższych opłat za śmieci w powiecie tylko dlatego, że dokłada do systemu z własnego budżetu. Decyzja nie zapadła - sołectwa mają czas na wnioski do końca września.

Padła też zapowiedź: w sobotę 26 września o godz. 14 na targowisku miejskim w Szepietowie żołnierze obrony terytorialnej złożą przysięgę wojskową. W programie defilada, orkiestra wojskowa, pokaz sprzętu i wojskowa grochówka.

Obejrzyj pełne nagranie sesji