Ponad trzy promile w organizmie i prawo jazdy, którego nigdy nie było. Za kierownicą fiata siedział 46-letni mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego, a jazda skończyła się na znaku drogowym w gminie Szepietowo.

Zgłoszenie trafiło do dyżurnego wysokomazowieckiej komendy: w jednej z miejscowości gminy Szepietowo samochód osobowy uderzył w znak drogowy. Skierowany na miejsce patrol ustalił przebieg zdarzenia i zbadał trzeźwość kierującego.

Reklama

Alkomat pokazał ponad 3 promile. W polskim prawie stan nietrzeźwości zaczyna się powyżej 0,5 promila.

Sprawdzenie w policyjnych systemach pokazało coś jeszcze. 46-latek nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Nie chodzi o zabrany dokument ani o wygasłą ważność. Tych uprawnień nie było nigdy.

Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości, odpowie także za spowodowanie kolizji drogowej. Jak podaje policja, za samo prowadzenie auta po alkoholu grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Druga taka sprawa w tej samej gminie

To nie pierwszy raz, gdy alkomat pokazuje w gminie Szepietowo trzy promile z okładem. W lutym w Dąbrówce Kościelnej policjanci ruchu drogowego, patrolujący okolicę nieoznakowanym radiowozem, natknęli się na kolizję dwóch osobówek. Badanie 36-letniego kierowcy nissana dało ponad 3 promile, a jego prawo jazdy straciło ważność szesnaście lat wcześniej.

Czterdzieści dwie osoby jednego dnia

17 sierpnia na drogach województwa stanęło 195 funkcjonariuszy. Zbadali 10 650 kierujących, alkohol wykryli u 42 osób, a 17 z nich było w stanie nietrzeźwości. Jeden z zatrzymanych, 77-latek z powiatu bielskiego, wjechał do rowu przy trasie S19 z wynikiem bliskim trzech promili.

Policjanci apelują o rozwagę i o niewsiadanie za kierownicę po alkoholu. Jak podkreślają, nietrzeźwy kierowca naraża nie tylko własne zdrowie i życie, ale przede wszystkim stanowi bardzo duże zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.