Licznik pokazał 113 km/h, a w Wojnach-Pieckach obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Kobieta za kierownicą audi tłumaczyła policjantom, że spieszy się na cmentarz. Do celu dojechała już bez prawa jazdy.

Za kierownicą siedziała 27-letnia mieszkanka powiatu wołomińskiego. Policjanci zatrzymali ją do kontroli w miejscowości w gminie Szepietowo, w obszarze zabudowanym. O sprawie poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Wysokiem Mazowieckiem.

Reklama

Pośpiech na cmentarz nie zmienił wysokości kary. Kierująca przyjęła mandat na 2 tys. zł, a na jej konto trafiło 14 punktów karnych. Straciła też prawo jazdy na trzy miesiące. Przepisy przewidują to za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.

Nie pierwszy taki przypadek w tej miejscowości

Wojny-Piecki już wcześniej pojawiały się w policyjnych komunikatach o piratach drogowych. W styczniu tego roku policjanci zmierzyli tam oplowi 130 km/h. Kierował nim 37-letni mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego, który złamał ten sam przepis już drugi raz w ciągu dwóch lat. Jako recydywista dostał mandat podwójnej wysokości, czyli 5 tys. zł, i 15 punktów, a prawo jazdy zatrzymano mu na trzy miesiące. W 2019 roku w tej samej miejscowości uprawnienia straciła 21-latka, która jechała o ponad 50 km/h za szybko.

Mgła i chłód wydłużają hamowanie

Policjanci zwracają uwagę na obecną aurę. Mocno się ochłodziło, a miejscami pojawiają się mgły. W takich warunkach jedzie się trudniej, a samochód potrzebuje dłuższej drogi, żeby się zatrzymać. Funkcjonariusze przypominają, że nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn zdarzeń drogowych, także wypadków, w których ktoś zostaje ciężko ranny albo ginie.

Jeśli w waszej okolicy kierowcy regularnie przekraczają prędkość, możecie to zgłosić przez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Policja sprawdza takie zgłoszenia.