Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 48-letni mieszkaniec powiatu wysokomazowieckiego. Służby znalazły na jego posesji dużą ilość przemyconych papierosów. Nielegalny towar był ukryty w różnych zakamarkach gospodarstwa - od samochodu po stodołę, a część z nich zakopano nawet pod ziemią.

Na trop mężczyzny wpadli funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, którzy działali wspólnie ze Strażą Graniczną z placówki w Narewce. Trop zaprowadził ich na posesję znajdującą się na terenie powiatu wysokomazowieckiego.

Reklama

Podczas przeszukania okazało się, że 48-latek wykazał się sporą pomysłowością w ukrywaniu kontrabandy. Funkcjonariusze odnajdowali białoruskie papierosy bez polskich znaków akcyzy w zaparkowanym na podwórku samochodzie oraz w pomieszczeniach gospodarczych. Nielegalne wyroby były schowane pod słomą w oborze i w stodole, a niektóre partie zakopano w ziemi na terenie posesji.

Łącznie zabezpieczono 4 185 paczek papierosów różnych marek przemyconych z Białorusi. Oprócz tego na miejscu znaleziono blisko 35 tysięcy złotych w gotówce. Jak wynika z szacunków, gdyby przechwycony towar trafił do obrotu, Skarb Państwa straciłby z tytułu nieodprowadzonych podatków ponad 145 tysięcy złotych.

Zatrzymany 48-latek usłyszał zarzuty nabywania, przechowywania i przewożenia wyrobów akcyzowych stanowiących przedmiot czynu zabronionego, a także zarzut związany ze wspieraniem agresji na Ukrainę. Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował o zastosowaniu wobec mieszkańca powiatu wysokomazowieckiego tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Reklama

foto: KWP w Białymstoku