Wczoraj po południu (01.08) doszło do pożaru około 80 bel słomy znajdujących się na polu w okolicach miejscowości Miodusy (gmina Wysokie Mazowieckie). Pierwsi do gaszenia przystąpili policjanci z podlaskiej grupy "speed", którzy akurat patrolowali okolicę.
Jak informuje rzecznik prasowy KWP w Białymstoku: - Wczoraj w południe, policjanci z podlaskiej grupy "speed" jadąc drogą krajową numer 66 w kierunku Wysokiego Mazowieckiego, na wysokości miejscowości Miodusy, zauważyli na pobliskim polu słup dymu. Bez zastanowienia pojechali sprawdzić co się stało i czy nikomu nic nie grozi. Okazało się, że na polu płonęły bele słomy. W pobliżu pożaru znajdowały się budynki mieszkalne, gospodarcze i w dodatku wiał silny wiatr. Policjanci z grupy "speed", ruszyli do akcji tak szybko, jak wskazuje nazwa grupy, w ramach której pełnią służbę. Funkcjonariusze wezwali również Straż Pożarną oraz poinformowali o niebezpieczeństwie mieszkańców. Jak działali? Wystarczy spojrzeć na zdjęcia.
Natomiast o akcji strażaków opowiedział nam kapitan Wojciech Sokołowski z Komendy Powiatowej PSP w Wysokiem Mazowieckiem: - Po przybyciu na miejsce zdarzenia jednostek ochrony przeciwpożarowej stwierdzono, że ogniem objęty jest stóg słomy składający się z około 80 bel. Słoma znajdowała się na polu, około 20 metrów od drogi, w bezpośrednim sąsiedztwie pola kukurydzy. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i podaniu 4 prądów wody w natarciu na palącą się słomę. Po wstępnym ugaszeniu przystąpiono do rozciągania bel przy pomocy ładowarki teleskopowej, którą udostępnił właściciel. Następnie dogaszono tlącą się słomę. W działaniach udział brały: dwa zastępy JRG Wysokie Mazowieckie, OSP KSRG Wysokie Mazowieckie, OSP KSRG Dąbrowa Dzięciel, OSPTybory-Misztale , OSP Jabłonka Kościelna, i OSP Miodusy Wielkie.
Foto: KWP w Białymstoku