Wielka Sobota to dzień wyciszenia i oczekiwania na Zmartwychwstanie Chrystusa. W parafiach powiatu wysokomazowieckiego zakończono już przygotowania do najważniejszych w roku liturgicznym świąt. Szczególną atmosferę tego okresu podkreśla list księdza Roberta Czeladko, proboszcza parafii pw. NMP Królowej Świata w Wojnach-Krupach, który dzieli się refleksjami na temat duchowego przygotowania do Wielkanocy.

Przejść ze śmierci do życia…

Reklama

Za nami kolejne przygotowanie do najważniejszych Świąt Wielkanocnych. Całe przygotowanie przede wszystkim od strony duchowej można uznać za spełnione. Wielu chrześcijan skorzystało z sakramentu pokuty i pomogło w tym swoim bliskim zwłaszcza ludziom chorym, starszym i niedołężnym. Kolejne Święta Wielkanocne, a przede wszystkim i radość niezgłębiona, pobudzają nasze serca do optymizmu nadziei, która wypływa z faktu, że jest Ktoś, kto pokonał śmierć. Jest Ktoś, kto budzi w nas wiarę i nadzieję. Tym Kimś jest Jezus Chrystusa, który przychodzi na ziemię, by zabrać od nas lęk, niepewność, a w zamian wlać w nasze serca entuzjazm wiary w 2025 roku.
Większość parafii jest już dawno była przygotowana do tego, aby uroczyście wykrzyknąć ALLELUJA Chrystus Zmartwychwstał!!!

Parafie przygotowywały się do tego radosnego okrzyku przez uczestnictwo i towarzyszenie Chrystusowi krok po kroku rozważając wcześniej Jego mękę, którą Chrystus zdecydował się podjąć, abyśmy my mogli żyć.

Także i Parafia p.w. NMP Królowej Świata w Wojnach - Krupach zadbała o to, by kościół, a mianowicie jego wystrój przeniósł nas w epoce do czasów Jezusa. Symbolem tej rzeczywistości był Grób Pana Jezusa wykonany przy pomocy dzieci i młodzieży z parafii. To właśnie przy nim odbywała się chociażby adoracja i wiele indywidualnych modlitw zanoszonych do Pana Boga.

Dekoracja w Parafii Wojny Krupy była dla wielu motywem, by odwiedzić właśnie tę świątynię i spędzić w niej trochę czasu na modlitwie.

Ks. dr Robert Czeladko
Proboszcz Parafii p.w. NMP w Wojnach-Krupach

Reklama

{facebook}https://www.facebook.com/wysmaz/videos/1319665105769945{/facebook}

foto: w24, Ania Olędzka