Pięć groszy miesięcznie i ponad 27,5 tys. zł brutto - takie kwoty ZUS przelewa emerytom w tym samym województwie. O tym, po której stronie tej skali ktoś się znajdzie, decyduje przede wszystkim długość pracy i moment złożenia wniosku.

Najwyższe świadczenie wypłacane w Podlaskiem to 27 579 zł brutto miesięcznie. Pobiera je mężczyzna z Białegostoku, który przepracował 57 lat i o emeryturę wystąpił dopiero jako 73-latek. Kolejne miejsca na tej liście też robią wrażenie: druga emerytura w województwie przekracza 24,6 tys. zł brutto, trzecia sięga 24 tys. zł.

Reklama

Krajowy rekordzista mieszka na Śląsku. Jego emerytura przekracza 54 tys. zł brutto miesięcznie, a wniosek złożył w wieku 86 lat, po ponad 67 latach pracy.

Wspólny mianownik: długi staż i późna decyzja

Nie każda osoba, która ukończy powszechny wiek emerytalny od razu chce zakończyć aktywność zawodową. Niektórzy pracują znacznie dłużej i odkładają decyzję o przejściu na zasłużony odpoczynek. Wśród osób pobierających najwyższe świadczenia przeważają właśnie seniorzy z bardzo długim stażem pracy, wysokimi zarobkami, którzy zdecydowali się przejść na emeryturę znacznie później niż obowiązujący w Polsce wiek powszechny.

Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie podlaskim

Mechanizm jest prosty. Każdy dodatkowy rok pracy to kolejne składki na koncie w ZUS, a przy późniejszym wniosku zebrany kapitał dzieli się przez krótsze średnie dalsze trwanie życia. Podstawa rośnie, dzielnik maleje, świadczenie idzie w górę.

Emerytury liczone w groszach

Drugi biegun to kwoty, których nie da się nazwać świadczeniem. Najniższa emerytura gwarantowana wynosi od marca 1978,49 zł brutto, ale nie jest to najniższa kwota, jaką ZUS w ogóle wypłaca. Najmniejsze emerytury w kraju to 2 grosze miesięcznie i trafiają do mieszkańców województw dolnośląskiego i lubelskiego. W Podlaskiem najniższe świadczenie wynosi 5 groszy, kolejne to 17 i 19 groszy.

Sam wiek nie wystarczy, żeby dostać minimalną

Podwyższenie wyliczonej emerytury do kwoty gwarantowanej nie przysługuje każdemu, kto skończył wiek emerytalny. Potrzebny jest jeszcze staż: co najmniej 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych u kobiet i 25 lat u mężczyzn, przy czym okresy nieskładkowe liczą się najwyżej do jednej trzeciej udowodnionych okresów składkowych.

Reklama

Kobieta, która osiągnęła wiek emerytalny i ma udokumentowane 20 lat stażu, dostanie 1978,49 zł brutto nawet wtedy, gdy z wyliczenia wyszło jej 1000 zł. Jeśli wymaganego stażu brakuje, ZUS wypłaci dokładnie tyle, ile wyszło z rachunku.

Wiek emerytalny to prawo, nie obowiązek

Ukończenie 60 lat przez kobietę i 65 lat przez mężczyznę nie oznacza konieczności odejścia z pracy. Termin przejścia na emeryturę wybiera sam zainteresowany i od tej decyzji zależy wysokość świadczenia do końca życia.

Przed złożeniem wniosku można umówić się z doradcą emerytalnym w ZUS. Wyliczy on prognozowaną emeryturę i pokaże w symulacji, co da dalsza praca oraz który moment będzie najkorzystniejszy. Taką kalkulację da się też zrobić samodzielnie na portalu eZUS albo w aplikacji mZUS.