W województwie podlaskim do kompletu brakuje jeszcze czterdziestu wolontariuszy Szlachetnej Paczki. To oni docierają do rodzin, do których w grudniu pojedzie pomoc, i od ich liczby zależy, ile rodzin w ogóle trafi do bazy. Rejon Wysokie Mazowieckie jest wśród tych, które wciąż czekają na zgłoszenia.

Czterdzieści osób w skali województwa brzmi niegroźnie. Organizatorzy liczą to inaczej: za jednym wolontariuszem stoją nawet trzy rodziny, które dzięki niemu dostaną pomoc. W całym kraju do obsadzenia zostało ponad trzy tysiące miejsc, a rekrutacja wchodzi w ostatnią prostą.

Reklama

Wysokie Mazowieckie wciąż szuka chętnych

Z prośbą o nagłośnienie naboru zwróciła się do redakcji Katarzyna Michalak, menadżerka operacyjna Szlachetnej Paczki. W rejonie Wysokie Mazowieckie wciąż brakuje ludzi gotowych odwiedzać rodziny i osoby, które sobie nie radzą.

To właśnie wolontariusze są sercem Szlachetnej Paczki. Poznają potrzeby rodzin, budują relacje i współtworzą realną zmianę w swojej lokalnej społeczności.

Katarzyna Michalak, menadżerka operacyjna Szlachetnej Paczki
Grafika kampanii Szlachetnej Paczki z hasłem Zostań człowiekiem od dobrej roboty i informacją o rejonie Wysokie Mazowieckie

Pan Adam mieszkał 300 metrów dalej

Joanna jeździ do rodzin od siedmiu lat. Mówi, że zanim zaczęła, nie miała pojęcia, że wsparcia potrzebuje ktoś z jej własnego sąsiedztwa.

Pan Adam jest osobą z niepełnosprawnością, która dodatkowo cierpi na depresję. Bardzo cieszył się, że ktoś w ogóle go odwiedził. Prosił tylko o żywność i kuchenkę, żeby w końcu móc przygotowywać sobie ciepłe posiłki. Prosił nas też, żebyśmy choć jeszcze raz do niego przyszli, bo nareszcie ma kogoś, z kim może porozmawiać.

Joanna, wolontariuszka Szlachetnej Paczki

Co 24. Polak żyje w skrajnym ubóstwie

Stowarzyszenie WIOSNA, które organizuje Paczkę, podaje, że w skrajnym ubóstwie żyje w Polsce 1,5 mln osób. To co 24. mieszkaniec kraju.

Codziennie spotykamy takie osoby, po których widać, że bez pomocy drugiego człowieka nie dadzą rady. Jest też wiele takich, które nie chcą tego pokazać. Jeżeli nie zainteresujesz się tym, co u nich słychać i jak się mają, nie uda się do nich dotrzeć.

Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA

Na czym polega ta robota

Wolontariusz najpierw dociera do rodzin w swojej okolicy, potem je odwiedza i spisuje ich historie. Opisy trafiają na stronę Szlachetnej Paczki, a darczyńcy wybierają z nich konkretną rodzinę i przygotowują pomoc pod jej potrzeby. Później wolontariusz odpowiada na pytania darczyńcy i pilnuje, żeby paczka dojechała tam, gdzie ma dojechać.

Reklama

Bycie wolontariuszem to coś więcej niż przekazanie pomocy czy okazanie wsparcia. To pokazanie drugiej osobie, że nie jest sama.

Ilona, wolontariuszka Szlachetnej Paczki

Dwa rejony w powiecie, jeden sztywny termin

Pod koniec sierpnia oba działające w powiecie rejony, Ciechanowiec-Szepietowo i Wysokie Mazowieckie, szukały po siedmioro wolontariuszy. Terminy spotkań z rodzinami każdy ustala pod swój grafik, ale jedna data jest nieprzesuwalna: Weekend Cudów wypada w sobotę i niedzielę 12 i 13 grudnia. Wtedy paczki jadą z magazynów do domów.

W poprzedniej edycji rejon ciechanowiecki dowiózł pomoc do 35 rodzin z gmin Ciechanowiec, Szepietowo, Nowe Piekuty, Rudka i sąsiednich Bogut-Pianek. Magazyn rejonu Wysokie Mazowieckie działał wtedy w świetlicy wiejskiej w Rosochatem Kościelnem.

Jak się zgłosić

Zgłoszenia przyjmuje formularz na stronie superw.pl. Wypełnienie zajmuje kilka minut, potem odzywa się rekruter i umawia rozmowę online. Doświadczenie nie jest potrzebne.