Gdzie w domu jest główny zawór gazu, co powinno się znaleźć w plecaku ewakuacyjnym i czym różni się syrena wzywająca strażaków od alarmu dla ludności. Członkowie Klubów Seniora z Czyżewa i Rosochatego Kościelnego przerabiali to na dwóch spotkaniach ze strażakami, a na koniec uciskali klatkę piersiową fantoma.
Zajęcia odbyły się 2 i 8 września. Poprowadził je Andrzej Koc, prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego Związku OSP RP Województwa Podlaskiego, razem ze strażakami OSP Czyżew: Marcinem Pieńkowskim, Zbigniewem Równym i Sławomirem Kurakiem. Program obejmował ochronę ludności, obronę cywilną i pierwszą pomoc.
Dom przygotowany na kryzys
Pierwsza część dotyczyła własnego mieszkania. Prowadzący pytali o rzeczy pozornie oczywiste: czy domownicy wiedzą, gdzie są główne zawory wody i gazu oraz wyłącznik prądu. W sytuacji awarii liczą się sekundy, a szukanie zaworu po ciemku zwykle kończy się źle.
Do tego lista rzeczy, które powinny być w domu na wypadek kryzysu: wyposażona apteczka, zapas wody pitnej, żywność i podstawowe artykuły pierwszej potrzeby. Osobny wątek to plecak ewakuacyjny - po co go mieć spakowany wcześniej i co dokładnie włożyć do środka, gdyby trzeba było szybko opuścić dom.
Syrena syrenie nierówna
Drugi blok poświęcono sygnałom alarmowym obowiązującym w Polsce. Seniorzy uczyli się je rozpoznawać i wiedzieć, co robić po ich usłyszeniu. Prowadzący pokazali też różnicę, która w małych miejscowościach bywa źródłem nieporozumień: inaczej brzmi alarmowanie ludności o zagrożeniu, a inaczej sygnał wzywający strażaków-ratowników do akcji. Znajomość tej różnicy oszczędza niepotrzebnych nerwów, a przy prawdziwym zagrożeniu pozwala zareagować od razu.
Na zajęciach wyjaśniono również, czym jest Karta Życia - dokument z informacjami o stanie zdrowia, który ratownicy znajdują przy poszkodowanym i który potrafi przyspieszyć decyzje w karetce. Uczestnicy poznali także Kartę Ratowniczą Pojazdu, zawierającą dane o konstrukcji samochodu przydatne strażakom przy wydobywaniu osób z rozbitego auta.
Ręce na fantomie
Ostatnia część była praktyczna. Uczestnicy powtórzyli, jak wezwać służby ratunkowe i jakie informacje przekazać dyspozytorowi, a potem po kolei klękali przy fantomach i ćwiczyli uciskanie klatki piersiowej pod okiem strażaków. W sali był też zestaw AED, czyli automatyczny defibrylator zewnętrzny - urządzenie, które samo prowadzi ratującego głosowymi komendami.
Szkolenia zakończyły się wręczeniem certyfikatów.
foto: UM Czyżew